Kiedy na popularnym serwisie aukcyjnym nabyłam za śmieszne pieniążki tę książkę, liczyłam, na babską romantyczną opowieść.

Zasugerowałam się okładką, różową z piękną blondynką .Jak w przysłowiu, że nie należy sądzić książki po okładce, wszystko się potwierdziło.

Nie jest to łzawy romans, czy opis komedii romantycznej.

Kim jest Penny Vincenzi?

Penny Vincenzi właściwie Penelope Hannford, to brytyjska powieściopisarka, która urodziła się w południowej części Anglii.

Już jaki 21 latka wyszła za mąż , jest matką czterech córek: Polly,Sophie, Emily i Claudii.

Jej małżonek zmarł w 2009 roku, ona w 2018 ( urodziła się w 1936).

Zaczynała od posady sekretarki w gazecie Daily Mirror, gdzie później zadebiutowała jako autorka artykułów , publikowała też w VOGUE.

Prawie przed ukończeniem 50 lat opublikowała pierwszą książkę.

Napisała ich w sumie 17. Oto tytuły wydane u nas : Chwila zapomnienia, Niebywały skandal; Decyzja; Doskonałe dziedzictwo.

Szkoda , że tak mało wydano jej książek w Polsce.

Chwila zapomnienia”

Książka jest ciężka, moja była wydana przez Świat Książki, ważyła ponad 700g. Trochę mnie przeraziła grubość, ale powiem wam, każda strona warta przeczytania.

By nie zdradzać fabuły, albo co gorzej zakończenia, powiem, że kluczem i główną osią w historii jest porzucone dziecko na lotnisku Heathrow.

To dziecko mając 15 lat buntuje się przeciw adopcyjnej matce, jako ciągły argument mając, to, że np.prawdziwa matka byłaby dla niej lepsza, puściłaby ja na randki z chłopakami, czy na imprezę, a adopcyjna za bardzo na nią chucha i jest zbyt ostrożna.

Jak się kończy?

A kim okaże się ta biologiczna matka,kim jest ojciec dziecka – jak się zakończy, to musicie doczytać.

Książka zaczyna się od tego, że trzy dziewczyny przed podjęciem studiów udają się w roczną podróż po Tajlandii. Jedna z nich wraca w ciąży i porzuca owe dziecko na lotnisku, w schowku na szczotki. Która z nich ?

Narracja książki ma niezwykle zwroty akcji, do końca w sumie nie wiemy.

Będziecie zaskoczeni.

Autorka opowiada o ich dalszych losach przenosząc nas 15 lat naprzód. Nie wiem, czy ja tak mam, ale czytałam do 3 rano, musiałam skończyć.

W pewnym momencie musiałam sięgnąć po chusteczki , tak płakałam, a czemu, to doczytacie sobie, Kochane.

Jedno jest pewne,czas przeznaczony na tę lekturę nie jest czasem straconym.

Polecam!!!

Johanka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here