Centawa urokliwe miejsce na weekend – z rowerkiem i bez…

0
5040

Centawa leży w województwie opolskim, niedaleko Błotnicy Strzeleckiej.

Gminą do której należy jest Jemielnica ( o niej pisałam w związku z zabytkowym drewnianym kościółkiem).

Centawa leży nieco na uboczu od głównych tras i to jest jej największy atut. Cisza, spokój,okoliczne pola i wszechobecny majestat świątyni ponad wioską. Sam budynek kościoła nas onieśmiela.

Trochę historii

Centawa słynie ze źródeł rzeki Jemielnicy/Chrząstawy/ oraz z przepięknej gotyckiej świątyni. Najstarsza wzmianka o istnieniu wioski pochodzi  z 1253 roku. Według akt wizytacyjnych z 1679 roku parafia w Centawie została utworzona w 1253 roku i obejmowała swym zasięgiem trzy wsie: Centawę, Błotnicę i Warmątowice. Kolejna wzmianka z 21 marca 1350 r.  mówiła o tym, że Lassota de Czantawa był świadkiem w pewnym procesie. W XV wiecznych dokumentach pojawiają się następujące nazwy wioski: Czanto, Czentaw, Centhow i Centowe. Pochodzenie nazwy wsi jest niejasne. Jedni przypisują je dawnym właścicielom a głównie Jerzemu Centawskiemu, inni jemielnickim Cystersom, którzy mieli odmawiać w czasie drogi do Centawy centus ave czyli sto Zdrowaś Mario. W 1936 r. wprowadzono nazwę Haldenau a w 1945 r. Centawa.

W Urbarzu Toszka z 1534 r. odnotowano:”Gmina musi raz w roku ciąć zboże, oprócz tego mieszkańcy muszą nosić listy do Opola, Strzelec, Pyskowic i Sławięcic. Niektórzy muszą zwozić siano, drzewo, kupić pole i je obrobić”. Wśród właścicieli Centawy byli katolicy i protestanci m.in. Centawscy, Posadowscy i Wenerowie. Sądownictwo we wsi należało do właściciela i do ławy wiejskiej.

Zabytkowy kościół w Centawie

W 1420 r. proboszczem był ksiądz Marcin. W latach 1585 –1586  dokonano renowacji budynku kościelnego o czym świadczą daty umieszczone na suficie w kościele. Wspomniany sufit  ma kształt kasetonów i jest unikalnym zabytkiem sztuki renesansowej na Śląsku. W 1685 r. istniała w Centawie drewniana szkoła, która składała się z dwóch izb. Chodziły do niej dzieci z Centawy, Warmątowic i Błotnicy. Szkoła istniała do 1835 r. gdy została zastąpiona przez szkołę z cegły krytą gontem.

źródło – skróty:źródło ( skróty ) pochodzą z http://bip.jemielnica.pl/24/6699/centawa.html

Obecny wygląd kościoła pw Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Centawie

Kościół jest odnowiony, zapiera dech w piersiach. Nie tylko ze względu na piękno wnętrza, ale zabytkowy sufit, odnowioną wieżę kościelną.

Remont trwał długo, a rezultaty są imponujące.

Figura Świętego Nepomucena

Obecnie okolica jest bardzo zadbana, świetne miejsce na turystykę rowerową, niedaleko kościoła , na krętym zakręcie spokoju podróżnych pilnuje figura Świętego Nepomucena, piękna i odnowiona na błysk.

Spacery po okolicy

Kto jest spragniony tzw. pięknych okoliczności przyrody, ten to znajdzie spacerując niedaleko kościoła w Centawie.

Spotkamy wiele pięknych elementów aranżacji dla turystów. Na przykład takie:

Podsumowanie

Nie siedzimy na kanapie, ruszamy się , wycieczka do Centawy zapewni niezapomniane wrażenia zarówno estetyczne jak i przyrodnicze.

Bierzcie dzieciaki, wnuczki i zwiedzajcie piękną Opolszczyznę.

Co z całego serca poleca Wasza Johanka.

Poprzedni artykuł„Jesień życia to najwyższy czas na wypoczynek”
Następny artykułPark Hutnika w Zawadzkiem- historia i teraźniejszość
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj