Jak wiycie,miyszkom w Zowadzkim, kiere jest słynne z huty, piyknych lasów i rzyki Mała Pany. Niedowno przeczytałach na internecie łogłoszynie, co sprzedajom nasz biurowiec ze huty. Materdyjo śwjynto….

Koło biurowca boł taki skwer z pomnikiem dawnego patrona huty Generała Karola Świerczewskiego, obecnie zrujnowany.

Downo huta traci sie tajla po tajli…

symbole nie istnieją, zdjęcie archiwalne fot. Johanka

Jak żech przyszła do huty, to pamjyntom, że we biurowcu boło połno ludzi. Na 7 piętrach. Pisza ło tym, bo mode pokolynie nie bydzie wiedzieć , jak to boło piyrwej.

Właziło sie po schodach potym boły dwoje drzwierzow , potym właziło sie do holu. Tam sie podbijało karta elektroniczno.

Hutniki kierzy robili na zakładzie poza biurowcym a wcześnij wchodząc bez główno brama,odbijali karta zygarowo na wydziale na kierym sie pracowało. Ale urzyndnicy biurowca podbijali tukej.

aktualne zdjyncie 2019_fot.Johanka

Parter biurowca

Na parterze boły na lewo zwionzki zawodowe, Solidarność i OPZZ, w jedym z pokoi urzyndowała agencja PKO, kaj żeś mógł łopłacić rachunki u Pana Antka Z.

Mieściły sie sam tyż : Dział Socjalny, jak sie płaciło czynsz za miyszkanie, kaj sie załatwiało kolonie.

Boła tu kasa z kratami i małym łokiynkiem- z kasjerkom Zosiom, panym Krystianym, paniom Gosiom. Pamjyntom te życzliwe wszystkim osoby.

Boły tukej tyż kadry, kaj pracowało dużo osób. Boł kierownik Marian K., potym przyszoł pan Karol W., niestety nieżyjący.

Sympatyczne panie w dziale kadr pomagały wszystko załatwić, najbardziej wspominom panią Eugenię, Dorotę, Wadzię, pana Józka.

Był tu tyż dział Finansowy , potem doszedł dział zajmujący się kompensatami, w trudnych latach 90 , kej firmy wpadały w zadłużynie.

„Podziemie”poziom 0

Za staryj huty, na poziomie zero schodziło sie po schodkach boł bufet, kaj pracowała gryfno pani Ewa, kiero sprzedowała żymły na frisztiki, wuszt, kyjza, masło, wszystko co sie chciało: tyj, kafyj ,napoje i inksze niezbyndne. Zawdy boła kolyjka. A pani Ewa durch miała sympatyczny uśmiech, choby nie wiym jak boła zmynczono.

Tukej na podziemiach boło archiwum rysunków technicznych i tako wielko powielarka, boło tyż archiwum papiórów ksiyngowości.

Boł tyż sejf kaj my przechowywali kasetki z piyniondzmi na geltagi, a w dzień wypłaty strażniki z giwerami o 5.00 rozwozili nos – referyntki – na wydziały i strażnik siedzioł z nami przy wypłacie.

Potym weszły konta bankowe i już nie boło tyj procedury.

Piyrwsze pjyntro

Za staryj huty tukej boła dyrekcja, boł dyrektor naczelny, dyrektor ds pracowniczych dyrektor ds technicznych dyrektor ds ekonomicznych.

Boło tu tyż biuro dyspozytorów, kierzy pilnowali wjazdów cugów i aut na huta i boło to coś w rodzaju sztabu dowodzynia w razie sytuacji nadzwyczajnych. Takie nasze Houston 🙂

Krótko istniała tyż księgarnia, koło biura audytorów. Pamjyntocie?

Był tukej tyż dział Analiz ekonomicznych, z takim niewysokim i niepozornym , ale mądrym Panem kierownikiem, który mioł ogromno wiedza ekonomiczno. Szacun dla niego.

Na tym pjyntrze boła dużo sala konferencyjno, kaj boły narady, ale jak boł geltag, to my tukej kopertowali gotówka do kopert dla pracowników, kożdo grupa 2-3 osobowo swój wydział. Jak wjycie jo miała transport kolejowy.

Potym w siedzibie dyrektorów, utworzono dział sprzedaży.

Drugie piyntro

W downyj hucie tukej był dział techniczny, siedziało masa inżynierów i osób o dużej wiedzy technicznej, był dział od wynalazków i racjonalizatorstwa.

Boł tukej tyż dział wojskowy ( tajne przez poufne) .

Tam mało łaziłach, za wiele więcej nie napisza, ale wszystkie pjyntra boły połne ludzi.

Jak sie huta rozpadła na spółki , i łostała „nowo huta” czyli walcownia WRA – jak te inksze spółki plajtły, to piyntro stało sie siedzibom prezesów, działu ksiyngowości spółki,działu controllingu i Kontrolera, audytora. Robiłach tam do 2008.

Trzecie pjyntro

Tukej boł dział marketingu i reklamy, połne pjyntro.

Chodziłach tukej na ksero do pani Brygidy, ona była i jest super babka!

Tu tyż boł dział BHP, nieroz łaziłach różne szkolynia załatwiać.

Czwarte pjyntro

Tukej boł dział zaopatrzynia, sie chodziło załatwiać zamówienia, odnosić rozdzielnik na ciuchy robocze, zapotrzebowanie na mydło i środki czystości i rynczniki.

Dowało sie tu zamówienia z inkszych działów. Całe pjyntro ludzi, kożdy mioł swój zakres, dboł o określony wydział i sprowadzoł tajle, jeżdzili w delegacje. Pamjyntom Pana Ewalda, paniom Brygidę, Paniom Irenkę ,pana Andrzeja, Huberta, długo by wymieniać. Sekretarki były super: pani Renata i pani Basia. Kierownikiem był Andrzej M..

Pionte pjyntro

Tukej boła ksiyngowość: płacowo, od kosztów, kaj zanosiłach rozdzielniki płac, kontrola finansowo z sympatycznym panem Jasiem, tukej załatwiali my sprawy pożyczek PKZP i mieszkaniowych.

Tulej urzyndowoł pan Główny Księgowy pan L. o imponującej sylwetce i dużej wiedzy,potem zmieniały sie te osoby, przez RODO , nie wymienia z nazwiska 🙂

W płacowym była pani Zdzisia,Pani Marysia, pan Karol ( nieżyjący) taka miła pani ze Strzelec, ale zapomniałam imienia. W dziale z chorobowym była pani Hela i pani Jola.

Szóste pjyntro

Tukej był Dział Organizacji kaj byli normiści , Dział Płac, dział zajmujący się sprawozdaniami GUS. Potym je połonczyli. Tukej był wtedy kierownikiem Antoni S., a pan Karol W. potem poszedł do kadr.

Tukej boło biuro pocztowe,a dziołchy z biura roznosiły poczta na wydziały, boł tu faks i downiyj nadawali telegramy.

Boło tu olbrzymie ksero, kaj sie zanosiło jak trze boło dużo kserować, np.druków.

Siódme pjyntro

Tukej był dział konstrukcyjny, gdzie przy wielkich deskach rysowano i projektowano różne niezbędne rzeczy na rzecz huty, kiero przeca miała dużo wydziałów.

Kej przyszedł jako współwłaściciel huty zakład Centrostal z Bydgoszczy, postanowiono zrobić na tym piętrze coś w rodzaju hotelu dla tych pracowników na stanowiskach kierowniczych , kierych tu oddelegowano.

Strażnik musioł wahtować bez to cołko noc, a z kolei pracownicy ci, nie mogli wracać, kej chcieli. Srogie koszty na to poniesiono, a potem to zostało i niszczało po upadłości huty w 2002 roku.

Podsumowanie

Pisałach w emocjach, bo mie serce sie kraje jak to wszystko widza, jak mocie jakieś swoje przemyślenia, mogecie pisać, ale z zachowaniem kultury. Brzidkie wyrazy -takie posty wyciepna:) , mie to tyż nerwuje, ale dbomy o kultura.

Obiecuja że napisza o naszym basynie leśnym, ale to na inkszy roz.

Johanka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here