Wiśnicze – woj. śląskie_ Kościół Trójcy Przenajświętszej

0
1577

Przejeżdżałam niedawno przez nieduże Wiśnicze w województwie śląskim. Jest tu oprócz zabytkowego prywatny dom opieki. W czasach słusznie minionych był tu PGR. Wiśnicze jest wsią małą, ale czarującą, z przyjaznymi mieszkańcami, znam kilka osób stąd pochodzących.

Parę słów o wsi

Wiśnicze (niem. Wischnitz, 1936-1945 Kirschen) – wieś sołecka w Polsce, położona w województwie śląskim, w powiecie gliwickim, w gminie Wielowieś[2][3].

W latach 1975–1998 wieś administracyjnie należała do województwa katowickiego.

W Wiśniczach znajduje się kościół Trójcy Przenajświętszej należący do parafii Trójcy Przenajświętszej.

źródło:https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiśnicze

Kościół Trójcy Przenajświętszej w Wiśniczach

Jak zasięgnęłam wiedzy w internecie, kościół ten zbudowano w 1585 roku. Zbudowano dokładnie na miejscu poprzedniego, który strawił pożar. Wnętrze kościoła ma wystrój barokowy .

W kościele jest zabytkowy dzwon z 1489 roku, w samej parafii istnieje książka w formie kroniki z 1810 roku.

W świątyni jest zabytkowa tablica o treści:

„W tym kościele został ochrzczony 24 X 1886 J.E.Ks.Bp Jan Kanty Lurek

Ordynariusz Sandomierski

Dla 8 rocznicy zgonu Jego tę tablicę ofiaruje Ks.Prob.Rudolf Porada

Wiśnicze 4.1.1975 „

Podsumowanie

Nawet małe wsie są również godne polecenia, ja zawsze zwiedzam wszystko po drodze, co wam polecam.

Turystyka spontaniczna , to jest to!

Johanka

Poprzedni artykułRynek w Wieluniu – mały ale czarujący
Następny artykułKościół Nawiedzenia NMP z 1300 roku w Płużnicy Wielkiej – woj. opolskie
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj