Ciekawa historia hali sportowej w Strzelcach. To jest dawna Bożnica.

0
1661

Codziennie przechodzę koło tego budynku idąc do pracy. W okolicy był remont, bo budynek znajduje się przy obecnym Placu Żeromskiego w Strzelcach Opolskich , który opisywałam w temacie Walentynek.

Podczas remontu budynek MOKSiR zyskał nowe schody i izolację dolnych części budynku. Jest tu tablica, na której możemy przeczytać o jego historii.

Tablica na budynku MOKSiR w Strzelcach Opolskich _ fot. Johanka

Postanowiłam poczytać więcej o tym budynku i jego historii.

Budynek synagogi służącej mieszkańcom Strzelec Opolskich i Gogolina wybudowano w 1850 roku, przy ówczenym adresie : Nowy Rynek.

Biały budynek wzniesiony w kształcie prostokąta, a dach pokrywały czerwone dachówki. Wejście do budynku było z boku, od strony obecnej ulicy Wałowej- wiodły do niego schody.

Całość otaczał żeliwny płot. W głównej sali, stanowiącej część modlitewną wisiał olbrzymi żyrandol. W oknach były umieszczone witraże. W roku 1901 nastąpiło dobudowanie z dwustronnymi schodami, które wiodły na balkon babińca.

Jak czytamy w źródłach historycznych pracami murarskimi zajmował się mistrz M.Hohmann.

W samym budynku oprócz wspomnianej sali modlitwy posiadała mykwę i rzeźnię rytualną zwaną ( szechitą ).

W czasie „nocy kryształowej” z 9 na 10 listopada 1938 naziści wynieśli wyposażenie synagogi i publicznie spalili.

Przed spaleniem synagogę uratowała lokalizacja, bowiem w sąsiedztwie była destylarnia Rozenberga, naziści obawiali się przeniesienia ognia.

Po zakończeniu II wojny światowej, w 1945 ówczesne władze miejskie urządziły w budynku magazyn o charakterze rolno spożywczym, który prowadziła Gminna Spółdzielnia Samopomocy Chłopskiej w Strzelcach Opolskich.

I tak, w dawnej Sali Modlitewnej składowano paszę dla bydła, natomiast od strony Placu Wolności , wybudowano kramy kupieckie.

16 kwietnia 1964 Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Strzelcach Opolskich przekazał budynek byłej synagogi wraz podwórzem „w nieodpłatne użytkowanie i na czas nieograniczony Sekretariatowi Powiatowego Komitetu Kultury Fizycznej w Strzelcach Opolskich”.

W maju 1976 budynek przeszedł gruntowną przebudowę. Przeznaczono go na halę sportową. W tym okresie jej dawny układ i wygląd związany z funkcją bożnicy uległ zatarciu.

Gmina Wyznaniowa Żydowska we Wrocławiu, zwróciła się do władz miasta o ustalenie prawa własności dawnej synagogi. Było to w roku 1999, a w 2003 zawarto porozumienie, na mocy którego Gmina Żydowska odstąpiła od roszczeń przejęcia obiektu w zamian na odszkodowanie w kwocie 200.000,00 zł w 2004 r.

Z reporterskiego obowiązku nadmienię, że na budynku jest również tablica z adnotacją , z roku 1970, że hala – przebudowa – była możliwa ze zbiórki społecznej w okazji powrotu Polski do Macierzy. Jest ona wysoko umieszczona i litery są zatarte. Na zdjęciu napis nie był widoczny.

Podsumowanie

Jak widzicie, niekiedy niepozorne obiekty mają ciekawą historię . Zapraszam do Strzelec Opolskich, gdzie wypoczniecie na ławeczkach na sąsiednim Placu Żeromskiego, przy okazji obejrzycie budynek, który opisałam.

W roku 2022 odbędą się prace remontowe hali, bo gmina uzyskała unijne dofinansowanie.

Johanka

Poprzedni artykułWalentynki w Strzelcach Opolskich – „szklane domy” na Placu Żeromskiego
Następny artykułLeśnica – przytulna i interesująca miejscowość na Opolszczyźnie
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj