Białogard – cmentarz żołnierzy radzieckich

0
1500

Kiedy w sierpniu jechałam z Małżonkiem nad morze, po drodze przejeżdżaliśmy przez Białogard. Mamy taki nawyk, że w czasie podróży widzimy jakiś pomnik, albo coś „w tym stylu” – zatrzymujemy się, a ja wysiadam i udaję się zrobić zdjęcia, natomiast małżonek szuka parkingu.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy wracając po zrobieniu zdjęć – po dokładnym przyjrzeniu się miejscu postoju naszego busa, zorientowałam się, że jest to… Komenda Powiatowa Policji w Białogardzie. Małżonek stanął w bocznej uliczce obok parkingu komendy. Trzeba przyznać, to najbezpieczniejsze miejsce w tym mieście.

Dwa słowa o mieście

Białogard (niem. Belgard) – miasto w Polsce, w województwie zachodniopomorskim, siedziba powiatu białogardzkiego oraz gminy wiejskiej Białogard. Dziewiąty ośrodek miejski województwa (pod względem liczby ludności).

Według danych GUS z 30 czerwca 2021 r., Białogard liczył 23 811 mieszkańców[1] i był pod względem liczby ludności dziewiątym miastem w województwie zachodniopomorskim[2].

Białogard jest ośrodkiem handlowym i ma magazyn zbożowy.”

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Białogard#

Położenie

„Położone jest na Równinie Białogardzkiej, nad rzeką Parsętą i mniejszą rzeką Liśnicą, ok. 145 km na północny wschód od Szczecina. Według danych z 1 stycznia 2009 powierzchnia miasta wynosi 25,73 km²[3]. Miasto stanowi 3% powierzchni powiatu.

Według danych z roku 2002[4] Białogard posiada:

  • użytki rolne: 48%
  • użytki leśne: 9%

Źródło:https://pl.wikipedia.org/wiki/Białogard#Położenie

Cmentarz żołnierzy radzieckich w Białogardzie

Jednym z czterech cmentarzy mieszczących się w mieście, jest cmentarz żołnierzy radzieckich. Nie ma możliwości zaparkować przy nim, bo leży w sumie przy głównej ulicy – Kołobrzeskiej.

Jak wspomniałam, widząc pomnik, zawróciliśmy, mąż poszedł zaparkować, a ja trochę przeszłam pieszo i robiłam zdjęcia. Nie wiedziałam, co to za pomnik, dopiero, jak się zbliżyłam na niewielką odległość od niego , odkryłam, że jest to cmentarz z pomnikiem.

Nekropolia jest zadbana, jak doczytałam w internecie, pomaga Białogardzki Zarząd Nieruchomości, wykonując wszelkie prace.

W roku 2016 miał miejsce duży remont, pozyskano środki z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie w kwocie (75.000,00 zł) oraz dołożył się wojewoda zachodniopomorski (3500,00 zł). Wymieniono wszystkie płyty które były tu od lat 50 tych. Przez to wygląd i estetyka miejsca spoczynku jest lepsza.

Jak doczytałam, corocznie środki na utrzymanie cmentarza przydziela też wojewoda zachodniopomorski.

Kto leży na cmentarzu

„cmentarz wojenny 763 oficerów i żołnierzy radzieckich 1. Frontu Białoruskiego, poległych podczas walk o Białogard w 1945 r. wraz z pomnikiem ku czci poległych żołnierzy z 1970 r.”

źródło:https://pl.wikipedia.org/wiki/Białogard#Zabytki

Podsumowanie

To już kolejny cmentarz żołnierzy radzieckich. na który natrafiłam w czasie moich podróży.

Byłam na podobnym – niedaleko Giżycka oraz oczywiście w Braniewie, jednakże ta ostatnia nekropolia jest kilkanaście razy większa niż ta w Białogardzie (oba wymienione opisałam na stronie).

Trafiłam tu przez przypadek. To jest najlepszy sposób zwiedzania.

Była zła pogoda, padał deszcz, nie odwiedziliśmy miasta Białogard jako takiego, ale jak mnie znacie drodzy Sympatycy 50ok.pl, znowu przyjadę w drodze nad morze i nadrobię te niedopatrzenie.

Johanka

Poprzedni artykułSpacer po Kaliszu – Muzeum Sztuki Użytkowej im. G. i J.Osiakowskich
Następny artykułDyrektor Biega po Windę dla Swoich Dzieciaków – Zawadzkie województwo opolskie
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj