Emily Grayson Altanka_recenzja

0
515

Kiedy na popularnym serwisie aukcyjnym nabyłam za całe 4 złote tę książkę, liczyłam na romansidło, takie szybkie do czytania -na jesienny wieczór.

Spełniło się jednak powiedzenie: nie sądź książki po okładce.

Wszystko można powiedzieć o tej książce, ale nie, że jest banalna!

Parę słów o autorce

Powieść Altanka jest debiutancką powieścią Emily Grayson.

Na polskich stronach nie znalazłam noty o autorce, za to na angielskojęzycznych jest dosyć.

Amerykańska pisarka – zamężna i posiadająca dzieci, pisząca powieści przenikające na wskroś nasze uczucia, łączy fikcję pisarską z wchodzeniem w głąb charakterów i ułomności ludzkich -przede wszystkim opisuje piękną, lecz czasem trudną miłość.

Na rynku polskim jest mało jej książek, jedną czytałam to Konstelacja uczuć o siostrach bliźniaczkach.

Jednak jest to książka zawierająca, jak na mnie – za dużo dramatów, śmierć dziecka, ja wolę książki o miłości, może trudnej, ale jednak z pozytywnym przesłaniem.

Dlatego „Altanka”: jest mi bliższa, gdyż ciężkich tematów mamy aż za dużo na przykład w telewizji i wiadomościach.

Altanka

Do redakcji lokalnej gazety, którą prowadzi Abby Reston córka poprzedniego redaktora, który zmarł na serce przychodzi elegancki staruszek Martin Rayfiel , który prosi ją o chwilę rozmowy. Jest 26 maja.

Pani redaktor akurat jest w czasie „dead line`u”- musi za chwilę zamknąć numer gazety i słucha go jednym uchem.

On mówi, że każdego roku 27 maja spotyka się od pięćdziesięciu lat z pewną kobietą, którą kocha.

Obiecali to sobie w po rozstaniu z powodu pewnych okoliczności i dotrzymują słowa przez pół wieku.

Widząc zabieganie redaktorki i jej brak chęci na rozmowę, przeprasza grzecznie i odchodzi. Ona chce go zatrzymać, ale sprawy w redakcji ją zatrzymują.

Słowa eleganckiego dżentelmena zastanawiają Abby, po powrocie do domu 27 maja postanawia udać się do owej altanki i czeka na spotkanie kochającej się pary.

Nikt nie przychodzi, ale znajduje aktówkę eleganckiego pana. Otwiera ją …

Co się stanie, gdzie pokieruje ją zawartość taśm magnetofonowych, które zostawił jej staruszek ? Co z dokumentami, kim są kochankowie?

Czy opublikuje historię ich miłości w gazecie, którą prowadzi po ojcu?

Tego musicie doczytać. Jest to opowieść o wielkiej miłości, która pokonuje okoliczności, małomiasteczkowe zakłamanie, różnice klasowe a nade wszystko czas!

Nic nie powiem więcej, musicie koniecznie sięgnąć po tę książkę.

Książka wydana w Edipresse Polska S.A. w 2010 roku.

Podsumowanie

Będę musiała wygooglować sobie inne książki tej autorki i zapewne po nie sięgnę.

Książka mnie wzruszyła i myślałam o niej cały wieczór. A takich książek jest mało.

Polecam tę lekturę na jesienno-zimowe dni.

Johanka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj