Siemianice – Kościół św.Idziego Opata

0
1071

Parę słów o Siemianicach

„Siemianice (dawniej SlupSłupSłupowo) – wieś w Polsce położona w województwie wielkopolskim, w powiecie kępińskim, w gminie Łęka Opatowska. W skład wsi wchodzą przysiółki Granice i Klasak.

W latach 1975–1998 miejscowość położona była w województwie kaliskim.”

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Siemianice_(województwo_wielkopolskie)

Historia

„Wieś z początku nosiła nazwę Siemianowice. Jeszcze przed 1149 r. Siemianice zostały darowane przez Piotra Włostowica z rodu Duninów klasztorowi benedyktynów pw. św. Wincentego we Wrocławiu. Przed rokiem 1360 wieś należała do biskupa wrocławskiego, po czym otrzymał ją w dożywocie Stefan Gromassykanonik poznański. W 1295 w kronice łacińskiej Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis miejscowość wymieniona jest jako Semianowitz[2]. W XV wieku Siemianice przeszły w ręce prywatne. Wśród nich m.in. SiemiańskichSiemieńskichTarnowskich i Warszyckich. W końcu XVII wieku Siemianice przeszły w posiadanie Aleksandra Szembeka łowczego łęczyckiego. Około 1739 roku Siemianicami władał syn Aleksandra, Józef Szembekcześnik i łowczy ostrzeszowski, poseł na sejm, kawaler Orderu Orła Białego. W następstwie rozbiorów wieś znalazła się pod zaborem pruskim. Później właścicielem został Piotr Szembek, generał dywizji wojsk polskich z 1831 roku, kawaler Krzyża Virtuti Militari, założyciel Ligi Polskiej w powiecie kępińskim. Po nim wsią władali: Aleksander i Piotr Szembek, ożeniony z Marią z hr. Fredrów wnuczką Aleksandra Fredry.

W 1885 roku wieś liczyła 997 mieszkańców[3], a w 1905 roku wieś liczyła 652 mieszkańców, w tym: 618 katolików, 28 protestantów i 6 żydów.

Na przełomie XIX i XX wieku we wsi odkryto ciałopalne cmentarzysko z okresu rzymskiego.

Wieś z początku nosiła nazwę Siemianowice. Jeszcze przed 1149 r. Siemianice zostały darowane przez Piotra Włostowica z rodu Duninów klasztorowi benedyktynów pw. św. Wincentego we Wrocławiu. Przed rokiem 1360 wieś należała do biskupa wrocławskiego, po czym otrzymał ją w dożywocie Stefan Gromassykanonik poznański. W 1295 w kronice łacińskiej Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis miejscowość wymieniona jest jako Semianowitz[2]. W XV wieku Siemianice przeszły w ręce prywatne. Wśród nich m.in. SiemiańskichSiemieńskichTarnowskich i Warszyckich. W końcu XVII wieku Siemianice przeszły w posiadanie Aleksandra Szembeka łowczego łęczyckiego. Około 1739 roku Siemianicami władał syn Aleksandra, Józef Szembekcześnik i łowczy ostrzeszowski, poseł na sejm, kawaler Orderu Orła Białego. W następstwie rozbiorów wieś znalazła się pod zaborem pruskim. Później właścicielem został Piotr Szembek, generał dywizji wojsk polskich z 1831 roku, kawaler Krzyża Virtuti Militari, założyciel Ligi Polskiej w powiecie kępińskim. Po nim wsią władali: Aleksander i Piotr Szembek, ożeniony z Marią z hr. Fredrów wnuczką Aleksandra Fredry.

W 1885 roku wieś liczyła 997 mieszkańców[3], a w 1905 roku wieś liczyła 652 mieszkańców, w tym: 618 katolików, 28 protestantów i 6 żydów.

Na przełomie XIX i XX wieku we wsi odkryto ciałopalne cmentarzysko z okresu rzymskiego.

W czasie pobytu grenzschutzu w 1919 roku doszło do strzelaniny pomiędzy wojskiem niemieckim a młodzieżą kongresową z drugiej strony Prosny. W maju 1921 roku umieszczono w Siemianicach rannych z nieudanego ataku górnośląskich powstańców na pobliski Kostów na niemieckim Śląsku. 17 stycznia 1920 do Siemianic wkroczyło Wojsko Polskie.

okresie międzywojennym w miejscowości stacjonowała placówka Straży Granicznej I linii „Siemianice”[4].

1940 podczas okupacji Niemcy zmienili historyczną nazwę niemiecką Simianitz / Schimianitz sztuczną i ahistoryczną formą Schemmingen.

W latach osiemdziesiątych w Siemianicach hodowano dropie – jedne z największych polskich ptaków. 13 grudnia 1980 roku nieznani sprawcy wtargnęli do woliery, w której trzymano ptaki i zatłukli pałką 9 z 14 ptaków. Dwa lata później dobito jeszcze dwa osobniki. Populacja dropi w Polsce ostatecznie wymarła w 1989 roku.[5]

źródło:https://pl.wikipedia.org/wiki/Siemianice_(województwo_wielkopolskie)#Historia

Kościół Św. Idziego Opata

W Siemianicach pierwotny kościół był konstrukcji drewnianej, zbudowany przez Jana Siemiańskiego w 1553 roku. Krótko potem został zajęty przez husytówkacerzy czeskich, którzy wypędzeni z Czech zajęli kościoły w okolicy z wyjątkiem kościoła w Opatowie. Po ich wypędzeniu z Polski stan dawniejszy przywrócił w 1621 roku ówczesny patron kościoła Joachim hr. z Tarnowa. Biskup wrocławski poświęcił kościół ponownie w 1623 roku. Świątynię powiększono w 1836 roku, a w 1858 rozebrano. Obecny murowany, neoromański kościół został wzniesiony w latach 1856-58 z fundacji Piotra Szembeka. W 1891 roku kościół został konsekrowany przez biskupa Likowskiego, a w 1906 roku wymalowany przez poznańskiego malarza Lisieckiego. Kościół ma 58 łokci długości, 20 łokci szerokości z babińcem, dwiema zakrystiami i grobowcem pod prezbiterium do chowania zmarłych hrabiów Szembeków. Kościół ma 3 ołtarze, w których znajdują się obrazy olejne pędzla mistrza wrocławskiego Schneidera z 1858 roku przedstawiające św. Idziego, św. Józefa i Matkę Boską Różańcową.

źródło:https://pl.wikipedia.org/wiki/Siemianice_(województwo_wielkopolskie)#Kościółpw.św._Idziego_Opata

Podsumowanie

Gdybym nie podróżowała bez planu, nie zobaczyłabym tego pięknego kościoła. Zwiedzanie spontaniczne powoduje, że natrafiam na takie perełki.

Johanka

PS. W Siemianicach jest też Pałac Szembeka, którego nie widziałam. Muszę to uzupełnić innym razem.

Johanka

Poprzedni artykułWicko- ciekawa ekspozycja przy drodze – metalowe ptaki
Następny artykułJarocin – Park Radolińskich , muzeum, biały pałacyk
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj