Jak wiecie odbyłam długą podróż po wschodniej części Polski, ale potem przez dawne województwo kieleckie wróciłam na moją Opolszczyznę. A że była to podróż bez planu, gdziekolwiek dostrzegliśmy z małżonkiem coś interesującego albo się zatrzymywaliśmy lub zbaczaliśmy z trasy.

W ten sposób, po drodze napotkaliśmy niezwykłe Sanktuarium Maryjne w Piotrkowicach . Urzekło nas swym majestatem. Opiekuje się nim zakon Karmelitów Bosych.

Gdzie są Piotrkowice?

Jest to wieś położona mniej więcej około 25 kilometrów na południowy wschód od Kielc, obok biegnie trasa nr 73 ( jakby ktoś nie pamiętał , to podam że wiedzie do Buska Zdroju i Tarnowa, między Morawicą a Chmielnikiem.

Źródła historyczne podają , że parafia Piotrkowice powstała między 1359-1372 r. Najpierw była tu kaplica wykonana z drewna, a pod koniec szesnastego wieku powstał murowany kościół świętego Stanisława. Czytamy o nim w konikach Jana Długosza w Księdze Uposażeń.

Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej w Piotrkowicach jest duchowo związane z innym, słynnym sanktuarium Świętego Domku Matki Bożej w Loreto, we Włoszech.

Z czego słynie Sanktuarium? Jak powstało?

Ze źródeł historycznych, mianowicie z relacji Hiacynta Pruszcza, w roku 1627 miało miejsce objawienie Matki Bożej. Było to niedaleko figury Męki Pańskiej. Od tej pory to miejsce słynie z licznych łask bożych.

W owym czasie ówczesny proboszcz ks. Jędrzej kazał zaorać pole wokół tej figury, ale nagle pług się w niezrozumiały sposób rozpadł, woły nie chciały ciągnąć, a gospodarz obsługujący pług ujrzał na skibach ziemi małą figurę Marki Bożej Niepokalanej. Wtedy proboszcz kazał ową figurę umieścić przy wspomnianej przeze mnie figurze Męki Pańskiej i zachęcał wiernych, by czcić to miejsce.

Za poradą proboszcza , który był ważną personą, kasztelanowa połaniecka, miejscowa dziedziczka , ciężko chora, Zofia Roksicka, została tutaj cudownie uzdrowiona. W dowód wdzięczności za cud, zbudowała kościół z drewna i sprowadziła ojców Bernardynów.

Kaplica Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej jest repliką innego cudownego sanktuarium, mianowicie Santa Casa. Stoi tu figura Matki Bożej pochodząca z początku piętnastego wieku oraz wspomniana przeze mnie wyorana w XVII wieku figurka Matki Bożej.

Doznane cuda, uzdrowienia, łaski sprawiają , że od ponad 400 lat ciągną tu pątnicy i pielgrzymi. Wszyscy oni zawierzają swe troski Matce Bożej Loretańskiej. Okoliczni mieszkańcy mówią, że tak jak tu , nigdzie nie doznaje się takich przeżyć duchowych jak w modlitwie w tym miejscu. Tu czuć bezpieczeństwo, opiekę i bliskość Matki Bożej.

Podsumowanie

Ja zawsze mówię, że planowanie jest dobre, ale niekoniecznie w turystyce. Gdybym nie zjechała z trasy i nie obejrzała tego pięknego miejsca, żałowałabym chyba do końca życia. Zatem wiecie, co zawsze piszę pod koniec moich felietonów: nie siedzimy w domu, wsiadamy w auto i zwiedzamy. Bierzemy wnuki albo dzieci i w trasę.

To uduchowione miejsce poleca Wam

Johanka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here