Stare Miasto w Elblągu – ciekawe miejsce na weekend

0
2069

W maju przemierzyłam trochę kilometrów, od Gdańska, przez Mazury, wschodnią częścią Polski , potem Sandomierz i Piotrków Trybunalski.

W drodze z Gdańska do Elbląga podziwiałam lokalne wioski, kapliczki, piękne wkomponowane w zieleń. Polecam takie widoki zamiast szarości i spalin z zatłoczonych miast.

Zachwyciła mnie ta okolica, ale Elbląg, w którym byłam ponad 15 lat temu tak wypiękniał, że aż brak mi słów.

Stare Miasto

Szukałam kiedyś spokojnego miejsca, stosunkowo niedrogiego, tanich wczasów , miejsca na weekend , gdzie czułabym się bezpiecznie podczas urlopu  i powiem Wam, że  znalazłam- to Elbląg – miasto na Żuławach na północy Polski. Powróciłam tu po długiej przerwie.

Nad miastem góruje piękny kościół, interesujące miejsce do zwiedzenia! Starówka jest jednak najpiękniejsza. Kamieniczki, których jest tak bez liku, stopniowo są odnawiane, a nawet jak się coś buduje, to zachowuje się charakter , by pasował to dotychczasowej zabudowy.

Szukasz miejsca na tani odpoczynek, bez sznurów samochodów, tanie wycieczki w okolice, np. na Stegnę ( plaża) , Frombork, Malbork, Trójmiasto – to jest super baza wypadowa.

Tu poczujesz się lepiej niż gdzie indziej!

Każdy aktywny senior pokocha Elbląg od razu, wieczorami  spotkałam dużo spacerowiczów.

W mieście jest ciekawa inicjatywa, jest wiele rzeźb z różnych plenerów rzeźbiarskich. Możemy obcować z prawdziwą sztuką na …ulicy, skwerach .Super pomysł !!!! Jest też wspaniała galeria sztuki w klimatycznym budynku z czerwonej cegły.

Zazdroszczę mieszkańcom Elbląga, oni są codziennie na tanich wczasach, jak w sanatorium!

Podsumowanie

Nie siedzimy w domu, ruszamy się z kanap i zwiedzamy Polskę.

Bierzcie dzieciaki, wnuczki, ruszajcie do Elbląga, na pewno odpoczniecie, a przy okazji zachwycicie się miastem jak ja.

Johanka

W Elblągu jest tani i fajny przyjazny turystom camping nr 61 o którym pisałam na naszej stronie!

Poprzedni artykułSanktuarium Maryjne w Piotrkowicach
Następny artykułCmentarz żołnierzy radzieckich koło Giżycka
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj