Osiek -interesujący pomnik Polegli niepokonani

0
1109

Dziś mini felieton o Osieku, który odwiedziłam z małżonkiem Johanki w maju 2021. Sama nie wiem jak to się stało, że nie popełniłam żadnego felietonu o tym pomniku , już spieszę z uzupełnieniem braku.

Gdzie jest ten Osiek?

Jest dużo różnych Osieków, ale ten opisywany jest w województwie świętokrzyskim, w powiecie staszowskim, jest tu siedziba gminy wiejskiej Osiek. Sam Osiek miał prawa miejskie w okresie 1430-1869, a potem ponownie od roku 1994. Leży przy drodze krajowej nr 79 oraz wojewódzkiej nr 765.

Dawniej miasto leżało w powiecie sandomierskim ( źródła historyczne mówią, że w 1629 roku).

W mieście mieści się siedziba rzymskokatolickiej parafii św. Stanisława.

Z ciekawostek podam, że jest tu jedyna w Polsce otworowa kopalnia siarki „Osiek”. W mieście funkcjonuje: szkoła podstawowa i liceum.

Przez Osiek wiedzie zielony szlak turystyczny z Chańczy do Pielaszowa.

Parę słów o rzeźbie w miejscowości Osiek.

Oczywiście jak to bywa w czasie naszych Wypraw Johanki, wszystko dzieje się bez planu, jak coś nas zaciekawi, zatrzymujemy się, robimy zdjęcia, a potem szperam w czeluściach internetu , co i jak. Oczywiście powstaje wówczas felieton dla Was, Drodzy Sympatycy 50ok.pl

Gdy jechaliśmy przez Osiek dostrzegłam ten pomnik. Jak łatwo zauważyć reprezentuje on realizm, typowy dla rzeźb tworzonych w socjalizmie.

Przedstawia trzy kolumny piaskowca, na których umieszczono symboliczne głowy poległych żołnierzy. Pamiętajmy, w tym rejonie we wrześniu 1939 oddziały 23 i 55 dywizji piechoty górskiej grupy operacyjnej „Jagmin” gen. Jana Sadowskiego walczyły z okupantem i poległo wielu żołnierzy.

Napis na pomniku jest następujący:

1939

1945

Polegli niepokonani

Społeczeństwo Gminy Osiek 1985

Podsumowanie

Jak widzicie zwiedzanie spontaniczne pozwala odkrywać ciekawe miejsca, rzeźby, okolice.

Pamiętacie mój felieton o pewnej socrealistycznej rzeźbie ? Co ja się naszukałam co to jest, ale odnalazłam.

Ten felieton jest na tej stronie.

Także nie ma opcji, że zrezygnuję ze zwiedzania bez planu, bo ta adrenalina nie do opisania.

Johanka

Poprzedni artykułSztumska Wieś – historyczne miejsce podpisania traktatu pokojowego z 1635 roku
Następny artykułSarnaki- interesująca wieś z nietypowym pomnikiem
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj