Kalwa-urokliwy kościółek i wieś

0
367

W czasie naszej majowej Wyprawy Johanki `2022 , zatrzymaliśmy się we wsi Kalwa.

Zaciekawił mnie znajdujący się na wzgórzu kościół. Zaparkowaliśmy koło świetlicy wiejskiej, a na przeciw nas był kościół i cmentarz.

I przeczucie mnie nie myliło, piękno tego miejsca mnie urzekło.

Parę słów o wsi Kalwa

Wieś Kalwa dawnej z niemieckiego nazywała sie Kalwe.

Leży w województwie pomorskim, w powiecie Sztum, w gminie Stary Targ.

Jest tu siedziba sołectwa Kalwa , w skład którego wchodzi miejscowość o nazwie Dziewięć Włók.

Kościół pw Świętej Marii Magdaleny

Jest zlokalizowany we wsi Kalwa, wpisany do rejestru zabytków w 1978 roku. Funkcjonuje przy nim parafia św.Marii Magdaleny.

„Kościół jest wolnostojący, orientowany murowany, wzniesiony z kamienia i cegły. Kruchta  jest zbudowana w  konstrukcji szkieletowej , natomiast wieża i  więźba dachowa jest drewniana, a dachy kryte ceramiczne. Nad prezbiterium i nawą znajduje się drewniany  strop kolebowy. Wnętrze jest  salowe , a prezbiterium wydzielone ścianą tęczową z szerokim otworem ostrołukowym.”

źródło:https://pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_św._Marii_Magdaleny_w_Kalwie

„Pierwszy raz wymieniono Kalwę w dokumencie z 26 lipca 1280, a  parafię św.Marii Magdaleny w 1285. Przywilej lokacyjny wydał komtur malborski Henryk Wilnowe w 1297, wtedy też uposażył kościół parafialny czterema włókami. W tym czasie właścicielem wsi był Konrad von Mükenberg.

Obecny kościół parafialny został zbudowany w latach 1310–1320. Obszerne  prezbiterium dobudowano w 1402, a w następnym roku świątynię konsekrowano. Kościół został ograbiony w czasie wojny polsko- krzyżackiej  w 1411. W 1618 kościół otrzymał odpusty, które nadał nuncjusz apostolski Franciszek Diotallevius z możliwością ich uzyskania z racji Narodzenia NMP oraz święta patronalnego parafii, czyli we wspomnienie św. Marii Magdaleny. Ostatni raz kościół przebudowano pod koniec XVII wieku, a chorągiewka wietrzna kościoła informuje o dacie 1695 rok. Jeszcze w 1647 mówiono o tym kościele, że miał trzy ołtarze. W drewnianej wieży były dwa dzwony, cmentarz  nie miał płotu, plebanii nie było. Wizytujący parafię w 1698 podkreślił, że świątynia posiadała dach, który wymagał koniecznej naprawy. Chrzcielnica drewniana była wówczas otoczona kratkami, czyli balustradą. Trzy lata wcześniej kościół otrzymał pięciogłosowe organy. Okna świątyni były bardzo stare. Cmentarz był otoczony płotem, a drewniana wieża stojąca opodal kościoła nie miała dzwonów, ponieważ zostały wywiezione w czasie wojny szwedzkiej. Natomiast w środku kościoła wisiała sygnaturka. Parafia nie posiadała szkoły, ale nauczyciel mieszkał w domu należącym do kościoła. Protokół powizytacyjny z 1724 dotyczący parafii w Kalwie i filii stwierdził, że kościół parafialny prezentował się korzystnie. Znajdujące się w kościele parametry i ozdoby zostały ufundowane przez Eleonorę Warszycką z domu Łosiow. Ówczesny proboszcz zadbał o budowę dwóch ołtarzy oraz zbudował ogrodzenie cmentarza. Z opisu diecezji sporządzonego w 1788 wiadomo, że wówczas kościół był murowany, a plebania drewniana w dobrym stanie. Duszpasterz opiekujący się wiernymi w filii szropskiej głosił kazania wyłącznie po polsku. W 1821 kościół otrzymał nową drewnianą wieżę. Wymieniono również wyposażenie wnętrza na  rokokowe . Polskość Kalwy i okolicy przypominają nazwiska i napisy polskie na cmentarzu przykościelnym. Tu spoczywa także działacz społeczny, polityczny i oświatowy Powiśla – Teodor Donimirski .”

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_św._Marii_Magdaleny_w_Kalwie

Zabytkowy cmentarz

Sam kościółek stoi na wzniesieniu, otoczony z trzech stron drogami, wśród starych drzew, w zacienieniu znajdują sie zabytkowe groby z początku XX wieku. Cień i szum drzew, muskanych wiatrem sprawia niesamowitą atmosferę zadumy i refleksji nad upływającym czasem.

Wiejska świetlica w Kalwie

Wiejska świetlica w Kalwie jest zadbana i pięknie się prezentuje, koło niej właśnie się zatrzymaliśmy.

Brawo mieszkańcy Kalwy! Takie inicjatywy nie tylko cieszą oko, ale zapewne służą dzieciakom!

Podsumowanie

Do dzisiaj pamiętam majowe wrażenia z Kalwy, cieszę się , że odwiedziałam to miejsce.

Naprawdę warto tu przyjechać, bo żadne zdjęcia nie oddadzą piękna tego zabytku i jego otoczenia.

Z ciekawostek podam, że zwiedzałam kościołek i cmentarz w towarzystwie uroczego kundelka z sąsiedniej posesji i chyba wczuł się w rolę gospodarza i wszędzie za mną szedł, a momentami przystawał , jakby na mnie czekał.

To było magiczne i sympatyczne.

Polecam Wam Kalwę!

Johanka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj