Frombork- bulwary nad Zalewem Wiślanym

0
289

Frombork już opisywałam na tej stronie, zatem nie będę się powtarzać, zajrzyjcie do poprzedniego felietonu. Gdy ostatnio byłam we Fromborku, moje dzieci były w wieku szkolnym, a obecnie to dorośli ludzie.

Wtedy nie istniała jeszcze ta infrastruktura nad Zalewem Wiślanym. Większość jej powstała przy udziale środków europejskich. Można tu spacerować, jeździć na rowerze, wiele miejsc jest dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami. Jak wiecie, jestem przeczulona na tym punkcie.

Są miejsca dla dzieci, place zabaw.

Jest tu wiele mini smażalni, lokali gastronomicznych, gdzie nie ma cen z kosmosu, ale są przystępne. Ja byłam w sierpniu 2022. Za rybkę widoczną na zdjęciu ( filet z dorsza z frytkami) oraz dwa napoje, dla mnie i małżonka zapłaciłam 54 złote. Jak się słyszało o cenach nad morzem, to to wydaje się nic.

Po pospacerowaniu, po wymoczeniu zmęczonych chodzeniemi i upałem nóg w wodach zalewu, spożyciu rybki, poszliśmy na stare miasto, deptakiem, wspaniale odnowionym. Kiedy tu byłam wiele lat temu, nie było tak ładnie. Widać troskę włodarzy miasta i wiele obiektów odowiono z udziałem środków europejskich.

Obok tego zabytkowego budynku jest skwer z Kopernikiem, gdzie można usiąść , posiedzieć, jest tam fontanna.Wyczepani wędrówką po mieście posiedzieliśmy chwilę i udaliśmy się na dalsze zwiedzanie.

Podsumowanie

Frombork to miasto przepiękne, a zwiedzania jest na tydzień.

Ja w głównych muzeach byłam kilka lat wcześniej, teraz odwiedziłam bulwary i część starszej części miasta, a i tak było co zobaczyć , a nogi bolały od chodzenia.

Polecam Wam wyprawę do Fromborka , zamiast siedzieć na kanapie.

Johanka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj