Krzyżówka jolka. Jak ją rozwiązać?

1
23554

Jolka to rodzaj krzyżówki, w której nie podaje się miejsca wpisywania wyrazów, a jedynie ich określenia. Autorką pomysłu jest Maria Zagórska z redakcji Rozrywki, tworząca pod pseudonimem „Jolka” – stąd nazwa tego typu zadania. Od opublikowania pierwszej jolki w roku 1977 powstała niezliczona liczba wariantów tych krzyżówek, które łączy przede wszystkim to, że są trudniejsze od zwykłych, gdyż oprócz podania prawidłowego hasła musimy jeszcze ustalić miejsce jego wpisania.   

  

Diagram jolki nie ma oznaczenia, gdzie wpisujemy wyrazy

W jaki sposób dobrać się do jolki?

Zaczynamy od nazwy jolki

Przede wszystkim warto przeczytać nazwę zadania, gdyż już samo określenie jolki może definiować sposób jej rozwiązania. Jolka może być więc:

– bez nazwy, co oznacza, że wyrazy wpisywane do diagramu są rzeczownikami wpisywanymi do diagramu w mianowniku; z reguły wszystkie rozwiązania powinny być w Słowniku Języka Polskiego, ale zdarzają się zadania wykorzystujące słówka z języka angielskiego, włoskiego czy niemieckiego; autorzy zwykle uprzedzają o takich niespodziankach, ale reguły żelaznej nie ma.

anagramowa, metagramowa itp. co oznacza, że do diagramu wpisujemy anagramy, metagramy itp. odgadniętych wyrazów

tematyczna – np.kulinarna, przyrodnicza, geograficzna – co wskazuje, że wszystkie lub niektóre (np.pionowe) wyrazy jolki są powiązane ze sobą tematycznie

z przymrużeniem oka, hetmańska, hocki-klocki – to chyba najtrudniejsze odmiany jolek, w których wyrazy określane są jak w krzyżówkach z przymrużeniem oka, hetmańskich, hocki- klocki itp., niezalecane dla początkujących i średniozaawansowanych, to raczej jolki dla zawodowców

z nazwą specjalną, okolicznościową – która nie zawsze pomaga nam w rozwiązaniu, czasem wręcz może mylić, co tylko zwiększa satysfakcję z rozwiązania.    

Czytamy opis zadania…

… z którego możemy dowiedzieć się, że określenia podane są w kolejności alfabetycznej odgadniętych wyrazów albo od najkrótszego do najdłuższego. Wyrazy mogą też krzyżować się z poprzednim i kolejnym, mogą zawierać nazwy własne, występować w liczbie mnogiej albo być skrótowcami. W jolce mogą też wystąpić hasła kilkuwyrazowe, inne niż rzeczowniki części mowy, wyrazy mogą być podane w podziale pionowo, poziomo, w grupach wg liczby liter – wszystkie te informacje znajdą się w opisie zadania.

Analizujemy diagram

Jeśli widzimy w diagramie wpisane np. litery „R” zwróćmy uwagę, czy określone jest, że to wszystkie litery „R”, bo jeśli nie, to oznacza, że litery „R” możemy spodziewać się też w innych miejscach.  Jeśli dla ułatwienia wpisane są różne litery, to szukajmy tych, które są najwyżej punktowane w Scrabblach (znaki ‘polskie’ lub obce q, v, x) – one występują najrzadziej i postarajmy się odgadnąć je w pierwszej kolejności.

Wpisane litery ułatwiają rozwiązanie

Znajdźmy najdłuższe wyrazy, zwróćmy uwagę czy autor zaznaczył podział na wyrazy w hasłach wielowyrazowych.  W diagramach bez podanych dla ułatwienia liter od najdłuższych wyrazów powinniśmy rozpocząć wypełnianie diagramu.     

Jeśli diagram nie zawiera czarnych pól i ich położenie pozostaje do odgadnięcia, to warto doczytać, czy rozmieszczenie czarnych pól jest symetryczne. Zauważmy, że każdy wyraz zaczyna i kończy czarne pole.

Rozwiązujemy!

Szczególnie początkującym jolkowiczom zalecałbym używanie ołówka HB i dobrej gumki, gdyż poprawienie błędnie wpisanego wyrazu długopisem bywa kłopotliwe.

Zanim dojdziemy do wprawy wpisujmy też odgadnięte wyrazy obok określeń lub na osobnej kartce papieru. Po kilku rozwiązanych jolkach zapewne dojdziemy do wniosku, że poradzimy sobie w pamięci, ale na początku warto robić notatki.

Rozwiązane określenia warto oznaczać w czytelny sposób. Chodzi o to, żeby nie tracić czasu na kolejne powroty do już rozwiązanych problemów.

Pomogłem? No to do dzieła!

Dajmy się uwieść jolce!

Poprzedni artykułKrzyżówka dla seniora – sport czy rozrywka?
Następny artykułĆwiczenia dla seniorów z uśmiechem na ustach
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj