Katedra pw. Św. Janów w Toruniu

0
1122

Dzisiaj kolejny reportaż z Torunia. Byłam tam krótko, podkreślam, że maj to zła pora roku, tabuny wycieczek szkolnych, nie mogłam „do porządku” zrobić paru zdjęć, bo ciągle ktoś mi wchodził w kadr.

Katedra pw Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty w Toruniu

Jak czytamy na tablicy na katedrze:

” Gotycka świątynia budowana etapami od I poł. XIII w.(prezbiterium) do I poł. XV w. (wieża) jako kościoł parafialny Starego Miasta Torunia.

źródło: tablica na katedrze

Wewnątrz gotyckie, barokowe i rokokowe wyposażenie, m.in.malowidła ścienne z XIV w., ołtarz główny z lat 1502-1506, ołtarze boczne z XV-XVIII w.

źródło: tablica na katedrze

W kaplicy Św.Aniołów Stróżów, miejscu chrzcin Mikołaja Kopernika, gotycka chrzcielnica z końca XIII w. renesansowe epitafium z portretem astronoma oraz jego popiersie wykonane w marmurze w 1766 r.

źródło: tablica na katedrze

Na wieży w 1500 r., zawieszono największy w ówczesnej Polsce dzwon o wadze 7238 kg zwany Tube Dei (Trąba Boża). Od 1992 r.świątynia pełni funkcję katedry diecezji toruńskiej.”

źródło: tablica na katedrze

Sama katedra jest imponująca, spacerowaliśmy z kolegą Małżonkiem i podziwialiśmy.

Podsumowanie

Zapraszam do pięknego Torunia, byłam tam w maju 2022, muszę wrócić, by pozwiedzać muzea , ale uważam, że jeden dzień to za mało. Przyjadę na pewno.

Ruszamy na Toruń, nie siedzimy na kanapie.

Johanka

Poprzedni artykułMuzeum Okręgowe w Toruniu
Następny artykułPomnik Nikifora – popularne miejsce w Krynicy Zdrój
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj