W leniwe niedzielne popołudnie pojechałam na wycieczkę. Moim celem było malownicze miasteczko na Opolszczyźnie : Góra Świętej Anny.

Jest ono znane z sanktuarium, o którym już pisałam na naszej stronie.

fot.Johanka

Jak trafić ?

Aby trafić tu,do amfiteatru, trzeba powoli jechać przez miejscowość i skręcić z niepozorną drogę, wyłożoną kamieniami. Uwaga: noga z gazu, bo jedziemy krętą trasą i powoli.Nie szarżujemy.

Drogowskaz mówi nam, że zmierzamy na teren, gdzie jest Monument Xawerego Dunikowskiego oraz amfiteatr.

O monumencie napiszę osobny felieton, bo na to zasługuje.

Parkujemy na niewielkim parkingu ( 4-5 aut).Uwaga,po zwiedzaniu z parkingu wyjeżdżamy drogą pod ostrą górę na jedynce i pomaluśku.Ostro pod górę.

Pomnik Czynu Powstańczego autorstwa Xawerego Dunikowskiego fot.Johanka

Droga do amfiteatru

Mijamy monument i z prawej strony są schody, którymi schodzimy na dół.Uwaga: po deszczu jest ślisko, szpilki i inne ekstrawagancje obuwnicze nie przydadzą się nam:) Idziemy zacisznym lasem, podziwiając piękne drzewa.

Docieramy do celu, dostojność tego obiektu nas od razu poraża jak i jego rozmiar.

Trochę historii

Pierwotnie znajdował się tu kamieniołom, z którego wydobywano wapienie, a obok niego stały wapienniki, jeden został do dziś.

Całość obiektu była połączona konną kolejką wąskotorową ze Zdzieszowicami. Wydobycie zakończono po I wojnie światowej. Potem powstało tam pastwisko dla owiec. W okresie III powstania śląskiego doszło tam do bitwy zakończonej zwycięstwem Niemców. w 1934 właścicielka tego terenu przekazała ten teraz NSDAP. Nie wiemy czy dobrowolnie, czy została do tego zmuszona.

Projektantami amfiteatru byli: Franz Böhmer i Georg Petrich.

Nowe władze przebudowały kamieniołom na amfiteatr na 7 tysięcy miejsc siedzących oraz 20 tysięcy stojących, a na szczycie postawiły mauzoleum ku czci poległych żołnierzy niemieckich otwarte w 1938 roku. Projektant to Robert Tischler. Miało kształt niskiej, monumentalnej rotundy z wąskimi oknami, wzorowanymi na starożytnych strzelnicach. Kojarzyło się z wieżyczką czołgu.Prawie całe wykonano z wapienia triasowego , olicowano 12 przypór wspierających ściany.

Nie istniejące niemieckie mauzoleum- źródło tablica Muzeum Czynu Powstańczego.

Po wejściu zwiedzający stawali w wysokiej na 10 m Hali Zmarłych, wykutej kilka metrów w skale. Pomiędzy wspomnianymi przyporami umieszczono 50 porfirowych sarkofagów z cynowymi trumnami z prochami niemieckich żołnierzy.Na nich były napisy o nazistowskim wydźwięku propagandowym.

Na środku hali znajdowała się rzeźba umierającego germańskiego wojownika, którą twórca Fritz Schmoll gennennt Eisenwerth wykonał na miejscu, gdyż rzeźba by nie weszła przez wąskie drzwi mauzoleum.

wnętrze niemieckiego mauzoleum _źródło tablica Muzeum Czynu Powstańczego

Ceglasta kopuła rotundy pokryta została mozaiką z niemieckim orłem i swastyką, którą oświetlało światło na szczycie obiektu.

Po wojnie rozebrano rotundę i postanowiono na tym miejscu upamiętnić powstańców śląskich. Prochy niemieckich żołnierzy rozsypano na miejscowym cmentarzu.

Dlaczego warto tu przyjechać?

Jak zwykle, jako lokalna patriotka, jestem nieobiektywna.

Góra Św. Anny jest niepowtarzalna, przyjazna turystom i pątnikom.

Wiele obiektów turystycznych jest do ich dyspozycji, zaciszność to dodatkowy atut.

Można tu pospacerować, zieleń i wtopione w nią obiekty stanowią piękną całość.

Amfiteatr na Górze Św. Anny fot. Johanka

Lepiej niż gdzie indziej czuć tu historie tych ziem, skomplikowane i fascynujące.

Książki o tym regionie znajdziesz tutaj

Amfiteatr na Górze Św. Anny fot. Johanka

Każdy znajdzie coś dla siebie, bowiem zwiedzanie jest i dla seniorów , jak i dla młodszego pokolenia,chcącego poznać dzieje tych okolic.

Wiele obiektów można zwiedzać, jeżdżąc rowerem, bo w okolicach jest wiele kapliczek i innych fascynujących miejsc.Dwa kółka jak najbardziej!

Czas spędzony tu jest wartościową, świetną turystyką.

Zapraszam na Górę Św.Anny!

Johanka

Fotografie własne : Johanka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here