Przytulny Camping w Elblągu – tani wypoczynek dla każdego!

0
1524

Jak wiecie, niedawno odbyłam długą na 2300 km trasę po Polsce, od Gdańska, przez Elbląg, Mazury, Suwałki, Białystok, Lublin, Zamość, Sandomierz, Piotrków Trybunalski. Po drodze były też Szczebrzeszyn i Pacanów. Wszystko Wam opiszę , ale później.

Camping nr 61 w Elblągu

Dzisiaj opisuję przyjazne miejsce w Elblągu, mianowicie Camping nr 61, prowadzony przez przesympatyczną Panią Bogusławę.

Dlaczego polecam to miejsce?

Wybitny artysta, zmarły kilka lat temu, pan Zbigniew Wodecki śpiewał w swoim wielkim hicie:

„Lubię wracać tam, gdzie byłem”:

„Lubię wracać w strony, które znam,
Po wspomnienia zostawione tam
By się przejrzeć w nich, odnaleźć w nich”.

Tak właśnie ja zrobiłam. Byłam z moimi dziećmi w Elblągu w roku 2004 i spałam na tym Campingu.

Kiedy tu ponownie przybyłam, zobaczyłam wiele zmian, bo Państwo prowadzący camping, dbają o cały obiekt bardzo, to widać : pojawiło się miejsce dla zabaw dzieci, unowocześnienie infrastruktury.

Są miejsca noclegowe, ale jak ktoś ma auto typu camper, czy duże auto, w którym podróżuje, można tu zamówić nocleg i spać w aucie, przy okazji skorzystać z łazienki i kuchni w obiekcie.

Camping ma solidną bramę, a państwo prowadzący są na recepcji. Jest bezpiecznie.

Nie zmieniło się jedno: niezwykła dbałość o turystę! Prowadzący ten obiekt są przesympatyczni, doradzą, powiedzą, co warto zwiedzić w pobliżu, pomogą w razie problemów.

Urokliwa okolica, cisza, to dodatkowy bonus, nie ma grup turystów, nocnych hałasów, obok obiektu jest kanał, jak to mówi stare przysłowie ” żyć nie umierać”.

Ja przyjechałam z mężem moim busem, spaliśmy w nim. Mogliśmy skorzystać z obiektu z jego części socjalnej, prysznicy, łazienki, WC oraz kuchni. Wszystko wysprzątanie na błysk, czysto, schludnie, naprawdę byłam zadowolona.

W dostępnej dla każdego kuchni w campingu można sobie zrobić kawę, herbatę, podgrzać jedzenie. To uczyniliśmy.

Wszystko za śmiesznie niską cenę . To jest wielki atut.

Podsumowanie

Gdy będziecie chcieli jechać nad morze, noclegi tu są znacznie tańsze niż tam, a przecież mając auto , dojedziecie na każdą plażę, na jaką pragniecie dojechać.

Nie bez znaczenia jest dodatkowy bonus tego miejsca, w pobliżu jest Stare Miasto w Elblągu, dużo restauracji, obiektów dla turystów, ale dla samego spacerowania warto pojechać do Elbląga.

Opiszę to miasto w osobnym felietonie.

Johanka

Poprzedni artykułBariery architektoniczne oczyma osób z niepełnosprawnościami -zmieniamy świat wokół
Następny artykułW Pacanowie kozy kują , więc Koziołek mądra głowa…
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj