Białystok- perełka na wschodzie Polski

0
1633

Dzisiaj kolejne miejsce, gdzie Johanka z małżonkiem odwiedziła w majowej wyprawie.

Gdzie była Johanka z małżonkiem?

Białystok, bo o nim piszę jest przepiękny. Tylko aura nie współpracowała z nami, lało, do tego stopnia, że nawet kurtka na mnie przemokła. Zaparkowaliśmy koło Teatru Lalek w Białymstoku, z imponującą rzeźbą feniksa obok.

Podobne rzeźby, z bohaterami bajek spotkaliśmy w drodze do centrum Jak są duże, zobaczcie jak ja wyglądam jak mała mrówka przy nich, a nie jestem niska. Idąc w deszczu z daleka obserwowaliśmy piękne miasto.

Co widziałam ciekawego w krótkim zwiedzaniu?

Jedyne miejsce, które zdążyliśmy sfotografować, to słynny symbol Białegostoku.

Jest to monumentalny pomnik Bohaterów Ziemi Białostockiej, mieszczący się na terenie Parku Centralnego w Białymstoku. Projektował go Jan Bohdan Chmielewski i Mirosław Zbichorski, odsłonięty 18.10.1975 roku.

Składa się z dziewięciu betonowych kolumn ponad 17 metrowych, w zamiarze ma przypominać pnie sosen, które łączy korona wykonana z miedzi. Na górze mieści się miedziana postać orła. Elementy pomnika przypominające korony drzew powtarzają się w motywie. Koło pomnika jest kilka głazów narzutowych, które mają metalowe inskrypcje.

Na rok 1990 został poświęcony przez duchownych zarówno katolickich jak i prawosławnych. Wtedy też zmieniono napis na jednym z głazów na ” poległym i pomordowanym za wolną Polskę .” W roku 2005 roku na sąsiednim głazie dodano tablicę z napisem ” Chwała i cześć żołnierzom I i II Armii Wojska Polskiego , którzy walczyli i zginęli za wolność i niepodległość Ojczyzny. W 2011 roku na trzech kolumnach umieszczono pionowo napis BÓG HONOR OJCZYZNA, a orzeł na szczycie pomnika „dostał ” koronę. Te zabiegi miały na celu odkomunizowanie pomnika i nadanie mu innego wyrazu.

Niestety tak lało, że nie mogłam zrobić zdjęć aparatem, także proszę wybaczyć, ale jakość zdjęć z komórki jest jaka jest.

Stojąc pod drzwiami tego supermarketu widocznego wyżej , z nudów fotografowałam wystawę , interesującą. Ponad kwadrans była taka ulewa, że nie odważyliśmy się ruszyć stamtąd.

Podsumowanie

Wniosek numer jeden nasuwa się sam, muszę tu wrócić . Przez krótkie 2 godziny i rzęsisty deszcz nie pozwiedzałam tego co chciałam, a miasto biorąc pod uwagę co widziałam, wymaga więcej czasu. Obiecuję, że znowu tu przyjadę, wówczas opiszę wiele ciekawych miejsc i oddam należny hołd temu przepięknemu miastu.

Johanka

Poprzedni artykułMaryna -cmentarz ofiar I wojny światowej
Następny artykułSandomierz – niepowtarzalne miasto z klimatem
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj