Babska motywacja do odchudzania

0
5227

Babska motywacja do odchudzania

Witam was kochani, dzisiaj kolejny felieton na temat mojego odchudzania, czuję się niejako „ekspertką” , gdyż stosując moje metody skutecznie schudłam 15 kg bez efektu jojo.

W poprzednim felietonie mówiłam o motywacji, dziś część dalsza.

Jestem kobietą, myślę i czuję jak kobieta.

Moje rady by się zmobilizować do odchudzania poprzez babski punkt widzenia,

zróbmy sobie  taki mały rachunek sumienia:

-ile razy szlag cię trafiał, bo koleżanka wyglądała świetnie w sukience, która nigdy na ciebie nie „wejdzie” bo jest za mała?

-Ile razy sprzedawczyni patrzyła z politowaniem na ciebie jak pytałaś o twój rozmiar?

– ile razy stałaś przed szafą, wybierając rzeczy , które miały ukryć twą tuszę ?

-ile razy płakałaś że jesteś gruba i beznadziejna, zagryzając smutek pizzą i cukierkami?

-ile razy przeklinałaś swoja samotność , wynikającą z braku pewności siebie przez tuszę ?

-czy jedzenie tobą rządzi?

Czy naprawdę jesteś taka bezradna, że nie możesz zawalczyć o sobie?

Możesz, możesz, bo pragniesz  chcieć, robisz to dla siebie, dla swojego zdrowia!

MOŻESZ WSZYSTKO, nic nie musisz!!!!

Pomyśl, jak to będzie, jak odchudzona wyjdziesz na ulicę w super czerwonej kiecce, pomalujesz się i będziesz miała super samopoczucie?

Jak koleżanki zwyczajnie pom ludzku  trafi szlag?

To nie jest proste, ale cel musisz mieć.

Moja rada : nie stawiaj sobie nieosiągalnych celów: np. schudnę 20 kg.

Powiedz sobie, mój cel to schudnąć 5 kg. TO JEST REALNE.

Jak już schudniesz, zakładasz kolejne 5 kg! TO TEZ JEST REALNE!

SAMOPOCZUCIE

W czasie odchudzania nigdy nie jemy rzeczy których nienawidzimy.

Np. owsianka.OK, super zdrowa , ale nienawidzimy mleka i owsianki. Jemy ją z przymusu, bo dieta  itd., mija kilka dni i w diabły idzie dieta.

Ja na przykład nienawidzę wody niegazowanej, piję gazowaną, oszukuję się ,wlewając sok z kartonu, np. porzeczkowy, że piję słodzony napój, kiedy w rzeczywistości takim nie jest.

Piję tylko kawę rozpuszczalną pół na pół z mlekiem 0,5 % ze słodzikiem.

Słodzik nie podchodzi mi w czarnej herbacie , więc przestałam ją pić, a owocową piję całkiem bez cukru.

Na argumenty że słodzik jest szkodliwy, odpowiadam, ze cukier sto razy bardziej.

Poza tym, patrzmy na kalorie!

O moich sposobach odchudzania w następnym felietonie.

Johanka

Książki o odchudzaniu i podobnej tematyce znajdziesz tu:

Gotowe diety sporządzone przez specjalistę znajdziesz tu:

Poprzedni artykułWstęp do odchudzania -motywacja źródłem sukcesu
Następny artykułCo jeść by skutecznie schudnąć: zasady i porady praktyczne
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj