Kościół Świętego Michała Archanioła w Szczurach

0
1005

Kiedy jechaliśmy nad morze zawsze zatrzymujemy sie w ciekawych miejscach, jakie dostrzegamy przy drodze.

Tak było w miejscowości o urokliwej nazwie Szczury. Sierpień, upał, ale zatrzymaliśmy się, a ja poszłam robić zdjęcia.

Kościół w Szczurach

Kościół świętego Michała Archanioła w Szczurach – rzymskokatolicki kościół parafialny należący do parafii pod tym samym wezwaniem (dekanat Raszków diecezji kaliskiej)./…/

Jest to świątynia wzniesiona w 1762 roku. Wybudowana została dzięki staraniom proboszcza Kazimierza Kędzierskiego i parafian. W latach 1886, 1928 i 1948 kościół był odnawiany. W 1954 i 1970 zostało wymienione pokrycie dachu. W latach 1963 – 66 świątynia została odnowiona przez Józefa Berdyszaka. W 2000 roku budowla była remontowana. W dniu 31 lipca 2002 roku kościół został okradziony z 12 figur aniołów i rzeźby ukrzyżowania Chrystusa.

Budowla jest drewniana, jednonawowa, posiada konstrukcję zrębową. Świątynia jest orientowana. Jej prezbiterium jest mniejsze w stosunku do nawy, zamknięte jest trójbocznie, z boku jest umieszczona zakrystia. Od frontu i z boku nawy znajdują się dwie kruchty. Budowlę nakrywa dach dwukalenicowy, pokryty gontem, na dachu jest umieszczona sześciokątna wieżyczka na sygnaturkę. Zwieńcza ją blaszany, cebulasty dach hełmowy i latarnia. Wnętrze nakryte jest płaskim stropem obejmującym nawę i prezbiterium. Belka tęczowa jest ozdobiona małą późnobarokową grupą pasyjną z 2 połowy XVIII wieku. Chór muzyczny jest podparty dwoma słupami. Ołtarz główny i dwa ołtarze boczne, dwa ołtarze zawieszone w nawie na ścianach bocznych, ambona i chrzcielnica (w formie klęczącego anioła) reprezentują styl rokokowy i powstały w 2 połowie XVIII wieku. Dwie barokowe kropielnice pochodzą z 1 połowy XVIII wieku[2].”

źródło:https://pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_św._Michała_Archanioła_w_Szczurach

Podsumowanie

Zwiedzanie spontaniczne, jakie uprawiamy z kolegą małżonkiem sprawia, że natrafiamy na miejsca, gdzie normalnie byśmy nie trafili. Naturalna ciekawość świata pcha nas w różne rejony. Mało kiedy jeździmy głównymi drogami, właśnie dlatego. Prowincja ma swój niepowtarzalny urok.

Johanka

Poprzedni artykułPławce – Kościół Św. Stanisława Kostki
Następny artykułWitkowo – pomnik – samolot – atrakcja turystyczna
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj