Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zabrzu Rokitnicy

0
1937

Niedawno byłam na smutnej uroczystości rodzinnej w Zabrzu na oś. Helenka, potem zostaliśmy przez kuzynkę zaproszeni do małej pizzerii-restauracji w Zabrzu Rokitnicy .

Szukając miejsca parkingowego przejeżdżaliśmy niedaleko pięknego kościoła. Wysiadłam z auta i komórką zrobiłam kilka zdjęć.

Po powrocie do domu zaczęłam googlować by dowiedzieć się czegoś więcej o tym kościele.

Kościół pw Najświętszego Serca Pana Jezus

Zabytkowy kościół jest położony w Zabrzu -Rokitnicy, przy ulicy Kardynała Stefana Wyszyńskiego 14.

Jego budowę rozpoczęto w 1911 roku , według projektu architekta Ernesta Kühna . Kamień węgielny został pooświęcony 15 paździenika 1911 roku.

Sam koszt budowy wyniósł 206 932 marek. Uroczystość poświęcenia kościoła odbyła się 17 listopada 1912 roku. Jego konsekracji dokonał biskup Adolf Bertram 28 października 1923 roku.

Świątynia ma trzynawową wieżę i prezbiterium z półkolistą absydą w stylu późnego eklektyzmu.

W roku 1913 został zbudowany ołtarz główny, dokonał tego Georg Schreiner. Jego konstrukcja była wykonana ze drewna pochodzącego ze świerku.

Na ołtarzu umiejscowiono figurę Chrystusa, a wokół niej różne postaci. Na samej górze w rękach aniołów widzimy wieniec i napis IHS.

W mensie umieszczono relikwie Św. Maurycego i Św. Urszuli.

Ołtarze boczne są dwa: jeden to ołtarz Niepokalanego Poczęcia Maryi z roku 1925 autorstwa Mathiasa Beule, a po prawej Świętego Józefa z roku 1926 autorstwa Franza Schinka.

W tyle kościoła znajduje się kaplica Jezusa ubiczowanego z rzeźbą z roku 1933 autorstwa Franza Schinka i obraz nieznanego malarza z roku 1870.

W dawnych czasach w kościele używano fisharmonii.

Organy, które są obecnie, zbudowała firma Paula Berschdorfa z Nysy za kwotę 20 750 marek. W roku 1928 były gotowe do użytku.

Sam instrument jest wyposażony w 33 głosy, 2 manuały, trakturę pneumatyczną.

Podsumowanie

Nawet przypadek sprawi, że ujrzymy coś ciekawego, coś interesującego historycznie, tak było ze mną tym razem.

Jak wiecie, jestem zwolennikiem turystyki spontanicznej, dlatego dużo staram się zwiedzać, nawet przypadkiem, a efekty tego zamieszczam tu na stronie.

Zapraszam Was do takiej formy turystyki, przy okazji odkryjecie wiele nieznanych miejsc wartych spopularyzowania i nie będzie ona nudna .

Johanka

Poprzedni artykułKamińsko-sielska i zaciszna wieś w województwie śląskim
Następny artykułBór Zajaciński -wieś z klimatem
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj