Kamińsko-sielska i zaciszna wieś w województwie śląskim

0
1946

Kiedy odwiedzałam nekropolię rodziny małżonka, we Wszystkich Świętych, pojechałam niedaleko, do malowniczej wsi Kamieńsko.

Parę słów o wsi

Leży ona w województwie śląskim, w powiecie Kłobuck, a należy do gminy Przystajń.

W okresie międzywojennym, na terenie miejscowości funkcjonowała placówka Straży Celnej Kamińsko, a po przekształceniach, placówka Straży Granicznej I linii Kamińsko.

O tym że Kamińsko -ma walory turystyczne, świadczy duża ilość wybudowanych domków letniskowych w tej okolicy.

Wiele starszych budynków jest drewnianych, nie umiałam się napatrzeć. Zrobiłam wiele zdjęć. Niestety spotkałam pewnego rolnika na ciągniku, który mnie przegonił, a przecież nic złego nie robiłam, oprócz zdjęć. Tłumaczę sobie, że może myślał, iż mam złe zamiary. Nie mógł się bardziej pomylić.

Restauracja w Kamińsku

Jest też i restauracja, ale nie mieliśmy czasu wstąpić.

Opuszczony dom jak z horroru

Natrafiliśmy odjeżdżając – na pusty niezamieszkany dom, ze studnią. Dzięki tremu mogliśmy zobaczyć jak przed wielu latu wyglądały wiejskie domostwa...

Jak widzicie turystyka spontaniczna ma swoje uroki, gdyby nie to, nie obejrzelibyśmy tego miejsca.

Podsumowanie

Fajna okolica do zwiedzenia, a w pobliżu jest klimatyczna Przystajń.

Miejscowość Przystajń już opisywałam na naszej stronie. Zjedliśmy pyszne lody w Cafe Rożek.

Polecam do zwiedzenia! Zobaczcie sami.

Johanka

Poprzedni artykułZielona Góra wspaniałe miejsce do zwiedzenia
Następny artykułKościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zabrzu Rokitnicy
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj