Inowrocław – Żaczki rozproszone po całym mieście

0
2060

Każdy kto będzie spacerował po pięknym Inowrocławiu, deptakiem wzdłuż ulicy Królowej Jadwigi , może natknąć się na figurki Żaczków, wykonane z brązu. Pojawiły się w 2011 roku.

Urocze żaczki w Inowrocławiu

Mają wskazywać warte odwiedzenia miejsca, ja spotkałam trzy, gdyż w samym mieście byłam krótko, a tu trzeba przyjechać na dłużej.

Trzy żaczki są na ciągu pieszym ulicy Królowej Jadwigi, jeden na wysokości poczty , drugi u wlotu do Placu Klasztornego, a trzeci przed samym wejściem na rynek.

One właśnie mają nas zachęcać, do odwiedzenie zrewitalizowanej części miasta , między innymi : teatru i wystawy solnictwa.

Pozostałe dwa, których ja nie widziałam, są w Parku Solankowym, na wysokości rzeźby Pawia, zachęcając turystów do spacerów w tym parku.

Żaczki są przedstawione w różnych pozycjach, jedne się kłaniają, patrzą na dłoń czy wyciągają do nas rękę.

Niektóre z nich , jak te które uchwyciłam w obiektyw, mają flet, inne sakiewkę czy książkę.

Autorem tych zachwycających figurek jest Wojciech Mendzelewski z pracowni PRO_ART z Lublina.

Inna atrakcja Inowrocławia

Inną atrakcją, którą warto zobaczyć, są umieszczone pod nogami na bruku tablice zachęcające i informujące o najważniejszych zabytkach czy punktach miasta wartych odwiedzenia.

Przyznam się wam, że jakby ktoś mnie widział w czasie spaceru po deptaku, uznałby mnie za osobę niespełna rozumu, bo mi tak głowa i oczy latały, że nie do pomyślenia. Jak małe dziecko…

Patrzyłam na zabytkowe budynki, inne ciekawe rzeczy, ale jednocześnie patrzałam pod nogi na te tablice, na żaczki, niejednokrotnie tak się zagapiałam, że wpadałam na przechodniów 🙂 Mąż powiedział, że zwariowałam. A ja się zakochałam w tym klimatycznym mieście!

Podsumowanie

Drodzy Sympatycy 50ok.pl.

Kolejne atrakcje Inowrocławia Wam przedstawiłam, zapraszam na kolejne felietony o tym mieście, będzie o kościele garnizonowym i nie tylko, czekajcie.

Johanka

Poprzedni artykułIII Liceum im. Królowej Jadwigi w Inowrocławiu
Następny artykułLidzbark Warmiński- Zamek Biskupów Warmińskich
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj