Cmentarz wojenny 1914-1944 w Starej Wsi

0
1013

W czasie mojej wyprawy tylko tu przejeżdżałam, ale jak wiecie , zwiedzamy spontanicznie, czyli zatrzymujemy busa i już.

Naprzeciwko cmentarza jest kościół, dawna cerkiew, który już tu opisałam, śledźcie wpisy na 50ok.pl !

Dwa słowa o wsi Stara Wieś sołectwo gminy Kraśniczyn

Stara Wieś – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie krasnostawskim, w gminie Kraśniczyn[5][6]. Obok miejscowości przepływa Wojsławka, niewielka rzeka dorzecza Wieprza.

W latach 1975–1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa chełmskiego.

Wieś stanowi sołectwo gminy Kraśniczyn[7]. Według Narodowego Spisu Powszechnego (III 2011 r.) wieś liczyła mieszkańców[8].

We wsi znajduje się rzymskokatolicki kościół parafialny parafii św. Piotra i Pawła w Kraśniczynie erygowanej w 1972[9].

źródło :https://pl.wikipedia.org/wiki/Stara_Wieś_(powiat_krasnostawski)

Stary cmentarz wojenny w Starej Wsi

Na samym skrzyżowaniu dróg, trasa: Kraśniczyn- Hrubieszów oraz trasa Stara Wieś Skierbieszów.

Z lektury tekstów o cmentarzu dowiedziałam się że założyła je armia austro-węgierska, a grunt, na której jest cmentarz, dawniej należał do cerkwi – obecnie jest to kościół rzymskokatolicki.

Kto tutaj spoczywa?

Z położenia geograficznego wiadomo, że spoczywają tu żołnierze z wielu narodowości :

obywatele polscy 90

żołnierze polscy 10

żołnierze carscy 241

żołnierze austriaccy 14

żołnierze niemiecko austriaccy 305.

Doczytałam że na tym cmentarzu jest pochowanych 1098 osób! Jestem w totalnym szoku.

Wspaniałe opracowanie znalazłam w internecie, można doczytać, brawa dla Autora.

źródło: https://upadli.wordpress.com/2018/09/17/krasniczyn/

Poprzedni artykułMaciejów Stary kościół polskokatolicki pw. Św. Piotra i Pawła
Następny artykułBończa – zadziwiający kościół parafialny św. Stanisława Biskupa i Męczennika woj. lubelskie
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj