Centawa – woj. opolskie, dwie kapliczki przydrożne

0
398

Z powodu remontu drogi przy wjeździe do Strzelec Opolskich zamiast stać na światłach, w ruchu wahadłowym wolę jeździć objazdem, przez malowniczą miejscowość Centawa.

Opisywałam już na tej stronie zabytkowy kościół w Centawie, figurę Św. Niepomucena – link podam na dole.

Dwa słowa o Centawie

Centawa (niem. Centawaśl. Cyntawa)– wieś w Polsce, położona w województwie opolskim, w powiecie strzeleckim, w gminie Jemielnica[4][5].

W latach 1975–1998 wieś należała administracyjnie do ówczesnego województwa opolskiego.”

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Centawa

Kapliczka wbudowana w mur w jednej z posesji w Centawie

Druga kapliczka z 1917 roku

Ta zadbana kapliczka została wzniesiona w czasach wojny światowej, w 1917 roku, przez kapłana/księdza ? Nitzke. Niestety nie znalazłam więcej informacji. Napis jest w języku niemieckim.

Link do innego mojego artykułu o Centawie :

Centawa urokliwe miejsce na weekend – z rowerkiem i bez…

Podsumowanie

Jak widzicie, dojazd do pracy też może nie być nudny, bądźcie uważni przy podróżowaniu!

Johanka

Poprzedni artykułImielno woj. świętokrzyskie – kapliczka z 1874 roku
Następny artykułPoraj powiat hrubieszowski, kapliczka przy drodze
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj