Tworóg woj. śląskie, zabytkowa plebania

0
363

Dzisiaj mała wieś Tworóg, niedaleko mojego rodzinnego miasta Zawadzkie. Warto poznać.

Dwa słowa o Tworogu

Tworóg[4] (niem.Tworog[5]) – wieś w Polsce położona w województwie śląskim, w powiecie tarnogórskim, w gminie Tworóg, siedziba tejże gminy.

W latach 1975–1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa katowickiego.”

źródło :https://pl.wikipedia.org/wiki/Twor%C3%B3g

Położenie

„Tworóg leży przy drodze krajowej nr 11, na odcinku pomiędzy Tarnowskimi Górami a Lublińcem. Otoczony jest lasami sosnowymi. Przepływa tutaj rzeka Stoła wraz z dopływami Blaszynówką i Brzeźnicą. Historycznie leży na Górnym Śląsku.|”

źródło :https://pl.wikipedia.org/wiki/Twor%C3%B3g#Po%C5%82o%C5%BCenie

Nazwa

„Według niemieckiego językoznawcy Heinricha Adamy’ego nazwa miejscowości wywodzi się od polskiej nazwy białego sera – twarogu, którego wytwarzaniem mieli zajmować się tutejsi mieszkańcy[6]. Nie istnieje jednak jakikolwiek przekaz historyczny mówiący o produkcji tu sera na znaczącą skalę, który potwierdzałby tę hipotezę.

Górnośląski kapłan i historyk regionalny ks. Jan Chrząszcz podaje, iż nazwa Tworóg pochodzi od nazwiska mistrza kuźniczego Jana Tworoga[7].

W alfabetycznym spisie miejscowości na terenie Śląska wydanym w 1830 roku we Wrocławiu przez Johanna Knie, wieś występuje pod nazwą Tworog[8]. Spis ten wymienia również części i przysiółki wsi: Graniczny Młyn, Thiergarten oraz Zielona[8]. W okresie hitlerowskiego reżimu w latach 1936–1945 nazistowska administracja III Rzeszy zmieniła nazwę na nową, całkowicie niemiecką – Horneck[5].”

źródło:https://pl.wikipedia.org/wiki/Twor%C3%B3g#Nazwa

Historia

„Tworóg powstał jako osada przy kuźnicy żelaza założonej na rzece Stole i datowanej na 1530 r[7]. Z początku wchodził w skład cesarskich dóbr toszecko-pyskowickich, którymi na przełomie XVI i XVII w. zarządzała rodzina Redern najpierw dzierżawiąc je od Habsburgów, a następnie wykupując na własność. Pierwszymi prywatnymi właścicielami Tworoga jako ośrodka samodzielnych dóbr była pochodząca z Tyrolu rodzina Colonna-Fels.

Żona hrabiego Kaspra Colonny odziedziczyła w 1638 r. dobra toszecko-pyskowickie po śmierci swojej matki, która to rok wcześniej została ich dziedziczką jako siostra bezdzietnie zmarłego właściciela z rodziny Redern[9]. Dobra tworoskie obejmujące Tworóg oraz okoliczne wsie wydzielono w 1660 r. z dóbr toszecko-pyskowickich po śmierci Kaspra Colonny jako majątek dla starszego z jego dwóch synów, Jerzego Leonarda Colonny.

Przez kolejne lata Tworóg przechodził w ręce innych rodów[10]. W latach 1684–1757 wieś należała do rodziny Verdugo, w 1758–1807 ponowne do Colonnów, w 1807–1818 do Gastheimbów, a w 1818–1826 do Renardów. W 1826 r. miejscowość kupiła koszęcińska linia rodziny książęcej Hohenlohe-Ingelfingen, w której to rękach pozostała ona do 1945 r. Miejscowy zakład hutniczy funkcjonował tutaj w różnej postaci do drugiej połowy XIX w.

W swoim początkowym okresie Tworóg znajdował się w granicach Monarchii Habsburgów, w księstwie opolsko-raciborskim. Od 1742 r. w Królestwie Prus, a od 1918 r. w Rzeszy Niemieckiej. Podczas plebiscytu górnośląskiego minimalna większość głosujących opowiedziała się za pozostaniem wsi w granicach Rzeszy. Po 1945 r. ośrodek gminy Tworóg w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.

Tworóg, pierwotnie wchodzący w skład pobliskiej parafii w Wielowsi, doczekał się ustanowienia odrębnej parafii w 1687 r. z drewnianym kościołem głównym w Kotach, którego filią stała się murowana kaplica w Tworogu. Wkrótce to Koty stały się filią, a Tworóg siedzibą parafii. W latach 1815–1817 na miejscu kaplicy wzniesiono murowany kościół.”

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Twor%C3%B3g#Historia

Podsumowanie

Zapraszam na relację na temat kościoła w Tworogu, jest b. ciekawy.

Johanka

Poprzedni artykułTarnów – polecam to klimatyczne miasto na weekend
Następny artykułKościół św. Antoniego w Tworogu, woj. śląskie
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj