Jęczydół – zaskakujące upamiętnienie ofiar I wojny światowej

0
1678

Czasami wśród wędrówek na naszej trasie po Polsce Zachodniej natrafialiśmy na niecodzienne miejsca.

Jednym z nich był cmentarzyk, a właściwie miejsce pamięci ofiar I wojny światowej, jaki zrobili sami mieszkańcy w wiosce Jęczydół.

Zawsze w czasie naszych wypraw, gdy widzę coś interesującego a nieznanego, proszę małżonka o zatrzymanie samochodu i idę to zobaczyć. Tak był i tym razem.

Gdzie jest Jęczydół?

Jest to wieś w Polsce w województwie zachodniopomorskim, w powiecie stargardzkim, w gminie Kobylanka.

Leży nad Miedwiem przy drodze gminnej z Morzyczyna, około dwa kilometry od samej Kobylanki.

W latach 1975-1998 należała administracyjnie do dawnego województwa szczecińskiego. Jej nazwę Jęczydół ustalono 12 lutego 1948 roku.

Miejscowość została założona w okresie kolonizacji fryderycjańskiej, a nazwa kolonii pochodziła od rady kamery wojenno skarbowej państwa pruskiego von Brenkendorfa.

źródło opracowania: https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99czyd%C3%B3%C5%82

Miejsce pamięci

Jest bardzo budujące, że w dzisiejszych czasach pamięta się o nie tak całkiem odległej historii, dlatego zwiedziłam to miejsce i zrobiłam zdjęcia.

Na samym środku stoi obelisk, a obok wysypane i zadbane alejki wysypane kamyczkami, obok zamieszczono fragmentu poniemieckich nagrobków, różne elementy z takim wydźwiękiem.

Wg tabliczki odnowił go jeden mieszkaniec Jęczydołu.

Tajemnica obelisku

Jak przeczytałam na tablicy koło obelisku:

„Po klęsce Niemiec w I Wojnie Światowej w tamtejszej społeczności panował zwyczaj upamiętnienia poszczególnych mieszkańców miast, miasteczek , wsi, którzy zginęli na frontach „Wielkiej Wojny”. Nie inaczej było w pomorskim Jęczydole (Brenkenhofswalde), który przed wojną zamieszkały był w 100% przez protestanckich Niemców.

Pomnik poległych tzw. Krigerdenkmal – został ufundowany ze składek lokalnej społeczności. Uroczystego odsłonięcia dokonano 20-10-1935 roku. Pomnik znajdował się na cokole w którym zamurowano butelkę z listą wszystkich mieszkańców .Cokół nie zachował się do naszych czasów. Na cokole znajdowała się tablica z nazwiskami mieszkańców poległych na frontach wojny. Byli to mężczyźni pochodzący z rodzin rolniczych niemających dostatecznie dużo pieniędzy na wykupienie się od wojska.

Pierwotnie obelisk znajdował się na terenie dawnej niemieckiej szkoły powszechnej ( obecnie sklep i dom mieszkalny) prowadzonej przez Emila Bohlmana. I to on jako pedagog dbał pieczołowicie o pomnik pamięci.

W 2015 roku po 80 latach dzięki wysiłkowi obecnych mieszkańców obelisk został przeniesiony z prywatnej posesji i ustawiony w parku pamięci, który powstał na terenie zapomnianego i zdewastowanego byłego cmentarza ewangelickiego. Oficjalne otwarcie nastąpiło 17-10-2015„.

źródło: tablica koło obeliska

Podsumowanie

Uczmy dzieci i wnuki historii i szacunku do dawnych wydarzeń, ofiar strasznej rzeczy jaką jest wojna.

Chwila zadumy w takim miejscu ma swoją wartość.

Johanka

Poprzedni artykułPobierowo świetne miejsce na urlop
Następny artykułKołbacz -zabytkowy klasztor i kościół obok tajemnicze głazy …
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj