Zabytkowy kościół Wszystkich Świętych w Szydłowie

0
319

Zapraszam do kolejnej relacji z miasta Szydłów. Jest tu tyle rzeczy do zwiedzenia, że naprawdę nie przesadzam.

Kościół leży na przeciwko bramy w Szydłowie, dokładnie po drugiej stronie ulicy, jest przy nim mały parking.

Kościół Wszystkich Świętych w Szydłowie

Kościół Wszystkich Świętych w Szydłowiegotycki kościół z przełomu XIV i XV w., przebudowywany w XVI i XVII w. Wewnątrz znajdują się pozostałości gotyckiej polichromii z drugiej połowy XIV w. odkrytej w 1946. Przedstawiają one sceny z Nowego Testamentu m.in. Siedem radości Maryi oraz sceny pasyjne. Do wnętrza kościoła prowadzą trzy gotyckie portale.”

źródło :https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Wszystkich_%C5%9Awi%C4%99tych_w_Szyd%C5%82owie

Dwa zdania o kościele

„Kościół znajduje się na odnowionej trasie Małopolskiej Drogi św. Jakuba z Sandomierza do Tyńca, która to jest odzwierciedleniem dawnej średniowiecznej drogi do Santiago de Compostela i związana jest z pielgrzymowaniem do grobu św. Jakuba[1].”

źródło :https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Wszystkich_%C5%9Awi%C4%99tych_w_Szyd%C5%82owie#Ma%C5%82opolska_Droga_%C5%9Bw._Jakuba

Podsumowanie

Zapraszam na kolejne relacje z Szydłowa. Warto. Widzicie z relacji na relację.

Johanka

Poprzedni artykułSzydłów – miasto otoczone historycznymi murami, wygląda, jak z gry komputerowej, pełne niespodzianek
Następny artykułSynagoga w Szydłowie – warta odwiedzenia
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj