Zabytkowy Kościół p.w. Św.Mikołaja w Królewie

0
1512

Kiedy Johanka z małżonkiem jechała na tegoroczną majową wyprawę po Polsce, zwiedzaliśmy spontanicznie, bez planu, po drodze liczne ciekawe miejsca. Tak właśnie trafiliśmy do Królewa.

Gdzie jest Królewo, parę słów o tym miejscu

Jest to wieś w województwie pomorskim, podlegająca pod powiat malborski, gminę Stare Pole, na terenie Żuław Elbląskich przy drodze krajowej nr 22. W latach 1975-1998 znajdowała się administracyjnie na terenie województwa elbląskiego.

Źródła historyczne mówią, że założono ją przed 1340 rokiem na cześć wielkiego mistrza Ludwika Königa i nazwana jego imieniem.

Wg danych GUS mieszka tu 382 osoby.

Piękny kościół p.w. Św.Mikołaja.

W tym miejscu w XIV wieku powstał pierwszy budynek kościoła, następnie został rozebrany i wzniesiono kolejny kościół, w drugiej połowie XV wieku. Powodem rozbiórki był zły stan techniczny.

Obecnie zbudowany kościół powstał w latach 1821-21 w typowym stylu neogotyckim. W 1839 roku do kościoła dobudowano wieżę, ale rozebrano ją 5 lat później.

Budynek jest ceglany, na prostokątnym planie, jest wpisany wraz z otaczającym go cmentarzem do rejestru zabytków. Mury wokół kościoła pochodzą z początku XX wieku.

Dzisiaj oglądana wieża przykościelna powstała w 1844 roku, od razu widać jej przekrzywienie, okoliczni mieszkańcy zwą ją krzywą wieżą.

Kościół wtopił się w krajobraz wsi. Wieża ma 4 kondycje, ma dach pokryty blachą. Jak czytamy na tablicy przy kościele, w latach 1894-1895 przeprowadzono prace wzmocnieniowe pod kierunkiem okręgowego inspektora budowlanego Abessera.

Podsumowanie

Jak widzicie, piękny kościół aż prosi się o odwiedzenie.

Ruszamy się z kanapy i zwiedzamy te okolice, może w drodze znad morza warto tu zboczyć.

Nasz piękny kraj ma dużo perełek architektonicznych takich jak ta. Zaprasza Was

Johanka

Poprzedni artykułDrohiczyn, malownicza miejscowość na wschodzie Polski
Następny artykułMaryna -cmentarz ofiar I wojny światowej
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj