Wożuczyn dawne woj. zamojskie- stary cmentarz wart odwiedzenia

0
319

Przejeżdżałam tu tylko zwiedzając rozległe województwo lubelskie. Z drogi widziałam zabytkowe pomniki na tej nekropolii.

Na przeciwko tego był drugi stary cmentarz, ale brama zamknięta na głucho, szkoda.

Dwa słowa o Wożuczynie

Wożuczyn – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie tomaszowskim, w gminie Rachanie[6][5]. Leży przy drodze wojewódzkiej nr 850.

W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do ówczesniego województwa zamojskiego.

Wieś jest sołectwem w gminie Rachanie[7], siedzibą rzymskokatolickiej parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny[8]. Według Narodowego Spisu Powszechnego z roku 2011 wieś liczyła 768 mieszkańców[9].”

źródło :https://pl.wikipedia.org/wiki/Wożuczyn

Podsumowanie

Bądźmy uważni, ja nawet kiedy gdzieś przejeżdżam, rozglądam się za ciekawymi miejscami, jak to. Zwiedzanie spontaniczne jest super.

Johanka

Poprzedni artykułOględów, woj. świętokrzyskie, pomnik na cześć ofiar wojny powiatu staszowskiego – mini relacja
Następny artykułŁaweczka koło kościoła Św. Władysława w Szydłowie, woj. świętokrzyskie
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj