Toszek- miasteczko na weekend dla seniora i nie tylko

0
4407
fot.Johanka

Szukacie miejsca na weekend dla seniora? Czy byliście kiedyś w Toszku? To małe i przytulne miasteczko położone w województwie śląskim, w powiecie gliwickim.

Kiedy wyjdziemy na toszecki rynek , mamy wrażenie, że czas tu nie płynie, że stanął i trwa a my z nim… Urokliwe kamieniczki, zadbane,niektóre zagospodarowane na obiekty handlowe, wspaniale harmonizują z całym otoczeniem.

Z jednej strony szary i dumnie prezentujący się budynek władz samorządowych,a z drugiej strony cudowna ,ale współczesna fontanna, chłodząca nas latem.Wygodne ławeczki, aż proszą, by usiąść, założyć okulary słoneczne i podumać. Z góry rynku patrzy na nas z kolumny Święty Nepomucen,a parę kroków dalej widzimy ulicę kościelną, która prowadzi nas do kościoła rzymsko-katolickiego należącego do Parafii Św.Katarzyny Aleksandryjskiej. Koło niego dostrzeżemy grotę z figurą Najświętszej Maryji Panny, są ławeczki, nabożeństwa odbywają się tu też na dworze.

Wiele szlaków w tym miasteczku jest z kostki brukowej, mamy wrażenie, że jesteśmy czynnymi uczestnikami lokalnej historii. To jest niebanalne. Dobre buty, plecak, i już podchodzimy pod górkę, gdzie za imponującą bramą wita nas zamek w Toszku. Mogą tu dotrzeć i seniorzy, gdyż podejście nie jest strome,a można dojechać autem blisko bramy.

Na terenie zamku jest wieża , którą można zwiedzać.

Zamek jest częściowo odnowiony, w większości ze środków unijnych. Jest obecnie siedzibą Centrum Kultury w Toszku. Wstęp na tereny zamkowe jest bezpłatny.

Na toszeckim zamku odbywają się turnieje rycerskie w strojach z epoki, przeważnie w maju.

Działało  tu prężnie Towarzystwo Śpiewacze, którego szlachetne tradycje kontynuuje Chór Tryl pod dyrekcją Marii Garbal. Daje on koncerty na zamku oraz uczestniczy w wielu wydarzeniach kulturalnych w kraju u za granicą , gdzie jest nagradzany.

Poprzedni artykułOpolska kamienica czynszowa niebanalne miejsce na weekend!
Następny artykułZabytkowa fontanna na placu Daszyńskiego w Opolu
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj