Tablica upamiętniająca Księdza Józefa Wajdę w Strzelcach Opolskich

0
816

Na ulicy Marka Prawego w Strzelcach Opolskich, która obecnie jest w przebudowie jest tablica. Mijam ją codziennie, bowiem jest po drodze do parkingu, gdzie mam auto. Jest niepozorna, umieszczona w 1959 roku, na budynku, który nie jest jakiś okazały.

Mało ludzi zwraca uwagę na takie szczegóły. Ja zwróciłam, bo w czasie moich podróży po Polsce czytam tablice, napisy na pomnikach, potem często poszukuję dodatkowych wiadomości. Tak było i tym razem. Postanowiłam opisać tę niepozorną tablicę.

Kim był Ksiądz Józef Wajda?

Józef Wajda (ur. 18 marca 1849 w Nieboczowach, zm. 3 lutego 1923 w Hajdukach Wielkich) – polski duchowny rzymskokatolicki, działacz społeczny i narodowy na Górnym Śląsku, poseł do parlamentu Rzeszy (1908–1912) oraz do pruskiego Landtagu (1922–1923).”

źródło : https://pl.wikipedia.org/wiki/Józef_Wajda

Życiorys

„Urodził się w Nieboczowach leżących w powiecie wodzisławskim. Pochodził z biednej rodziny chłopskiej z tradycjami śląskimi. Naukę w gimnazjum rozpoczął w Raciborzu, kontynuował ją w Poznaniu.

W czasie wojny francusko-pruskiej (1870–1871) został wcielony do wojska. Po wojnie w 1872 zdał egzamin dojrzałości, po czym rozpoczął studia, początkowo prawnicze a potem teologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim.

Po ukończonych studiach teologicznych w 1875 ze względu na wzmagający się Kulturkampf nie mógł otrzymać święceń kapłańskich we Wrocławiu, dopiero w 1876 przyjął je w Pradze. Później z tego samego powodu stał się kapelanem oraz domowym nauczycielem rodziny hrabiów Chłapowskich w Czerwonej Wsi koło Kościana. Przez pewien czas przebywał także na zachodzie Europy.

W 1883 roku został mianowany wikariuszem parafii w Wodzisławiu. Od 1885 administrator, następnie proboszcz parafii w Kielczy. Przyczynił się do odnowy kościoła parafialnego, zainicjował budowę nowego kościoła w pobliskich Żędowicach.

Udzielał się w organizacjach polskich. Założyciel i przewodniczący Związku Katolickich Robotników w Kielczy, wspierał Związek Pomocy Chrześcijańskich Robotników Górnośląskich w Zawadzkiem. Inicjator Kasy Oszczędnościowo-Pożyczkowej, a także Banku Ludowego w Szczepanku. Wspierał polskie chóry kościelne i świeckie.

W 1908 roku wybrany z okręgu pszczyńsko-rybnickiego do parlamentu Rzeszy. W marcu 1911 wygłosił słynną mowę w parlamencie w Berlinie, w obronie prawa Górnoślązaków do języka polskiego. Argumentował przeciwko pozbawianiu wiernych prawa do wyznawania wiary w języku ojczystym.

Działał na rzecz polskości Śląska. W trakcie plebiscytu zaangażował się w działalność Komitetu Polskiego dla Górnego Śląska w Bytomiu. W 1922, po podziale Śląska oraz zorganizowanym napadzie bojówki niemieckiej na niego, przeprowadził się do parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Hajdukach Wielkich (obecnie Chorzów Batory, dzielnica Chorzowa), gdzie proboszczem był ksiądz Józef Czempiel.

W przedterminowych wyborach do Landtagu w Berlinie w 1922 wybrano go posłem z rejencji opolskiej, z listy Polsko-Katolickiej Partii Ludowej, mandat sprawował do śmierci[1].

Wkrótce podupadł na zdrowiu, zmarł 3 lutego 1923 roku w Hajdukach Wielkich. Początkowo tam został pochowany, lecz po ekshumacji w 1946 roku spoczął na cmentarzu parafialnym w Kielczy.”

źródło : https://pl.wikipedia.org/wiki/Józef_Wajda#Życiorys

Podsumowanie

Zachęcam do rozglądania się wokół miejsc, gdzie często przebywamy, często latami przechodzimy koło czegoś i nawet nie wiemy co to za pomnik, kogo upamiętnia, co na nim pisze. To samo z tablicami.

Johanka

Poprzedni artykułKościół św. Bartłomieja w Szczekocinach woj. śląskie
Następny artykułSobibór Wieś- gmina Włodawa nad Bugiem
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj