Sobibór Wieś- gmina Włodawa nad Bugiem

0
819

Byłam tam w maju 2023. Odwiedziliśmy Sobibór, między innymi obóz zagłady, który opiszę osobno. PO drodze zauważyliśmy kaplicę, a której odbywają się nabożeństwa.

Dwa słowa o Sobiborze

Sobibór – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie włodawskim, w gminie Włodawa[5][6]. Leży nad Bugiem.

Na terenie wsi utworzono dwa sołectwa Sobibór-Stacja i Sobibór-Wieś[7]. Według Narodowego Spisu Powszechnego z roku 2011 wieś liczyła 434 mieszkańców[8].

Wierni Kościoła rzymskokatolickiego należą do parafii św. Jana Jałmużnika w Orchówku.”

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Sobib%C3%B3r

Opis

„Nazwa wsi związana jest z imieniem Sobiebor. Wieś znajduje się na skraju lasów sobiborskich. Na jej terenie stoi murowany dwór, dawna siedziba szkoły. 4 km na zachód od wsi, w środku lasu, znajduje się sołectwo Sobibór Stacja. Mieści się tam czynna towarowa stacja kolejowa Sobibór (przeładunek drewna) oraz muzeum wraz z pomnikiem upamiętniającym dawny obóz zagłady. Siedziba Nadleśnictwa Sobibór.

Przy stacji działał w latach 1942–1943 niemiecki nazistowski obóz zagłady w Sobiborze, w skład załogi którego wchodziło 30 Niemców oraz 150 byłych jeńców sowieckich na służbie niemieckiej, głównie Ukraińców. Zamordowano tam co najmniej ćwierć miliona ludzi[9]. 14 października 1943 roku w obozie wybuchł bunt więźniów, w wyniku którego zostało zabitych dwunastu esesmanów, trzystu więźniom zaś udało się zbiec[10].

W latach 1867–1933 miejscowość była siedzibą gminy SobibórW latach 1975–1998 administracyjnie należała do województwa chełmskiego.

Na terenie miejscowości znajduje się przystanek kolejowy Okuninka Białe[11], natomiast stacja kolejowa Sobibór należy do obrębu wsi Żłobek[12].”

źródło : https://pl.wikipedia.org/wiki/Sobib%C3%B3r#Opis

Podsumowanie

Jak widzicie, przez przypadek można odwiedzić ciekawe miejsca, polecam gminę Włodawa, która jest czarująca i na pewno tu wrócę, by opisać kolejne cudeńka.

Johanka

Poprzedni artykułTablica upamiętniająca Księdza Józefa Wajdę w Strzelcach Opolskich
Następny artykułDomaradz – nowy kościół koło drewnianego zabytku
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj