Podczas sierpniowej wyprawy w drodze powrotnej do domu, zjechaliśmy do Świebodzina. Chcieliśmy zwiedzić to miasteczko, ale była godzina 14 i ruch drogowy był duży i nie umieliśmy znaleźć parkingu w sieci drobniutkich uliczek tego miasta. Podobne wrażenie miałam kiedyś w Bystrzycy Kłodzkiej.

Miałam wrażenie, że mijając się z drugim pojazdem, że nasz bus zostanie pozbawiony lusterek. Było momentami tak wąsko. Po krótkiej przejażdżce po tych uliczkach i jak wspomniałam – szukaniu parkingu w centrum – bez powodzenia, „darowaliśmy” sobie samo miasto i pojechaliśmy na teren gdzie znajduje się figura, słynna na całą Polskę.

Przejeżdżając w kierunku pomnika przy drodze, parę km od niego -mijaliśmy ogromne Sanktuarium Maryjne.

Podjechaliśmy pod samą figurę -jest ona w szczerym polu na wzniesieniu. U jej stóp są budowane jakieś kapliczki, nie do końca wiem, czy nie są to stacje drogi krzyżowej, bo nie podchodziłam tak blisko do nich. Figura jest widoczna z daleka.

Jest parking dla turystów.

Do pomnika od parkingu prowadzą żwirowane ścieżki, ale ze względu na to, że schodzą one w dół, opady deszczu wyżłobiły wyrwy w żwirze i źle się idzie. Także lojalnie ostrzegam – szpilki i ładne buciki odpadają, obuwie sportowe lub sandały na płaskim obcasie ( choć wpadają kamyki) jak najbardziej.

Parę danych technicznych

Po pierwsze rzeczywiście jest wysoka, całkowita jej wysokość wynosi 36 m, z czego 33 m to sama postać, a 3 metry to korona wieńcząca pomnik ( pozłacana) . Ale mnie zadziwiło – w niej są anteny ( komercja do potęgi).

Obecnie jest najwyższą rzeźbą przedstawiającą Jezusa na świecie. Jako ciekawostkę podam, że w Limie w Peru stanęła postać Jezusa 37 m, jednak sama figura to tylko 22 m, reszta podstawa pomnika.

Całość waży 440 ton, a koszt wzniesienia około 6 milionów, które zebrano wśród datków parafian, Polonii amerykańskiej, lokalnych przedsiębiorców.

Sam pomnik stoi na rodzaju kopca, wysokim na 16,50 m. Można tam wejść na taras widokowy . Całość obsadzona krzewami, skalnikami, kwiatami. Wchodzi się przez bramę .

Figura Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata jest żelbetowa, wzniesiona w 2010 roku. Projekt opracował Mirosław Patecki .

Nie można się oprzeć wrażeniu, ze pomnik niewątpliwie nawiązuje do pomnika Chrystusa Odkupiciela z Rio de Janeiro w Brazylii.

Z dziennikarskiego obowiązku muszę podać, że świebodziński pomnik został w 2010 roku laureatem antynagrody architektonicznej Makabryła.

Moje refleksje

Jak wiecie w moich felietonach jestem szczera do bólu, jak mi się coś nie podoba, to piszę.

Zatem co mi się nie podobało: wszechobecna komercja i robiona na siłę KOMERCYJNE sanktuarium.

Po pierwsze obok dom pielgrzyma ( w szczerym polu zaznaczam), jest postawiony krzyż pod którym odbywają się modlitwy i …tablica , żeby wspomóc odbudowę pomnika. Przecież on ma 10 lat i nie widać, by się sypał.

Solidna skarbonka na datki podkreśla komercyjny charakter tego miejsca, jakoś odsuwając aspekt religijny na dalszy plan. Przeszkadzało mi to. Obok niej stoi tablica, co zarządzający tym miejscem piszą, co chcą zrobić w przyszłości, a plany są szumne, zatem szanowny pątniku płać na realizację tych planów.

Jako turysta polecam to miejsce, jako coś innego niż gdzie indziej . Osoby bardzo religijne może inaczej postrzegą to miejsce niż ja.

Zatem, by zweryfikować swój osąd, należy tu przyjechać, może ja się mylę ? Oceńcie sami.

Ruszamy w Polskę z kanapy, bierzemy wnuczki czy dzieci, może po drodze warto wstąpić obejrzeć tę ciekawostkę architektoniczną.

Johanka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here