Przyjazne dla zwiedzających ZOO w Opolu

0
3709

Przyjazne dla  zwiedzających  ZOO w Opolu

Zoo w Opolu mieści się na Wyspie Bolko, aby do niego dojść, trzeba przejść przez most, który jest imponujący. Możemy obserwować barki pływające po Odrze, same atrakcje!

Gratka dla dzieci. Do Zoo udaje się wielu seniorów z wnuczętami, Rozległy teren sprzyja spacerom. Są również punkty gastronomiczne, zaplecze socjalne.

Jest plac zabaw, a właściwie kilka,  w różnych miejscach obiektu, jest mini ZOO gdzie małe kózki biegają wokół dzieci. Można je głaskać.

Jest imponujące, jak władze Opola odbudowały obiekt po powodzi 1997 roku, która nie oszczędziła tutejszych zwierzaków.

Jest też obiekt , który niektórych wrażliwców pędzi w przestrach, piękne okazy owadów, pająków , wszystko bezpiecznie za szybami, w wystylizowanym na jaskinię wnętrzu. Atrakcja dla dzieci!

Znajdziemy imponującą ptaszarnię i przepiękne aranżacje wodno- roślinne.

Tanie miejsce na wypoczynek- ależ jak najbardziej!

Dla wszystkich, rodzin, seniorów, dzieciaków.

Opole miastem przyjaznym!

Johanka

Poprzedni artykułFantastyczna fontanna w Oleśnie!
Następny artykułWesterplatte miejsce które przemawia do naszych serc
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj