Strona główna Podróże Polska Kielce wstrząsający pomnik Armii Krajowej

Kielce wstrząsający pomnik Armii Krajowej

0
Kielce wstrząsający pomnik Armii Krajowej

Kiedy byłam w Kielcach, zwiedziłam dużo miejsc, między innymi Muzeum Zabawy i zabawek , pomnik dzika Kiełka, pomnik Henryka Sienkiewicza.

Skwer Żeromskiego zaskoczył mnie zadbaniem i pomnikiem, który muszę przyznać mną wstrząsnął swą wymową.

Niezwłocznie po przybyciu do domu w maju 2022, szukałam wiadomości o tym miejscu.

Piszę dopiero teraz, gdyż staram się zawsze urozmaicić moje felietony o podróżach , by nie pisać ciągle o jednym regionie.

Pomnik Pęknięty Łuk Triumfalny czyli Pomnik Armii Krajowej

Autorem tego dzieła jest profesor Wincenty Kućma. Pomnik ma kształt łuku triumfalnego, którego część środkowa ma wycięcie na kształt jodły. Pomnik jest wysoki na 6 metrów. W bryłę wkomponowano sylwetki 6 partyzantów.

Na „skrzydłach ” bocznych rzeźby odnajdujemy informacje o Polskim Państwie Podziemnym oraz o samej Armii Krajowej.

Skąd jodła? Jodła to kryptonim kieleckiego okręgu w czasie akcji „Burza” – korpusu AK.

Wokół pomnika wmurowano ziemię w pól bitewnych. Pomnik odsłonięto 20 sierpnia 2005, jest odlany z brązu.

Na boku placu, gdzie umiejscowiono pomnik znajdują się tabliczki z nazwiskami fundatorów.

W okresie 2014-2015 odbyła się rewitalizacja okolicy i często wypoczywają tutaj kielczanie.

Jako ciekawostkę podam, że w lokalizacji, gdzie obecnie znajduje się pomnik, niedaleko bazyliki katedralnej, w czasie zaboru rosyjskiego stała prawosławna cerkiew, a po drugiej wojnie Pomnik Wdzięczności.

Wystawa przybliżająca historię tego regionu niedaleko pomnika AK

Wystawa okolicznościowa, dowiedziałam się wiele o historii PRL organizatorem był lokalny IPN.


Podsumowanie

Polecam piękne Kielce, wiele miejsc mi pozostało do odwiedzenia, podróżowanie bez planu pozwala odkryć wiele pomników jak ten, cieszę się ,że tu byłam.

Nie siedzimy na kanapie, kierunek Kielce!

Johanka

Poprzedni artykuł Chlewice -piękny kościół pw Jakuba Apostoła i zaciszna miejscowość
Następny artykuł Pociąg express Ponidzie – zabytkowa lokomotywa
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj