Kielce – pomnik Milesa Davisa koło Kieleckiego Centrum Kultury

0
1161

Kiedy wyszłam z Muzeum Zabawy i Zabawek , obejrzawszy pomnik Henryka Sienkiewicza (oba te miejsca już tu opisałam na stronie) – poszłam sobie odpocząć na ławeczkę pod Kieleckim Centrum Kultury. Siedząc obserwowałam niezwykłą rzeźbę, która tak mnie, zafascynowała, że podeszłam bliżej by zobaczyć kogo przedstawia.

Pomnik Milesa Davisa

Okazało się, że to pomnik legendy jazzu Milesa Davisa. Zaznaczam, jedyny na świecie prezentujący tego muzyka !!!!

Odsłonięty został 28 września 2001 koło Kieleckiego Centrum Kultury. Odbyło się to w dziesiątą rocznicę śmierci tego wielkiego artysty. Wówczas na jego cześć zagrał Jan Ptaszyn Wróblewski „Czwartet”, Filharmonia Świetokrzyska, Orkiestra Świętokrzyska i Łoskot.

Jak powstawał pomysł na pomnik?

By powstał pomnik, poprzedziły to starania Kieleckiego Klubu Jazzowego oraz Wojewody Świętokrzyskiego Wojciecha Lubawskiego.

Ogłoszono konkurs, na który wpłynęło 27 projektów. Wygral profesor Jan Kucz z Warszawy, jednakże nie był w stanie zagwarantować wykonania pomnika do 28 września 2001. Zatem powierzono wykonanie komuś innemu, mianowicie był nim kielecki artysta Grzegorz Łagowski, laureat II miejsca w konkursie.

Pomnik ma ponad 2 metry – dokładnie 2,25 m, a waży ponad 400 kg, jest wykonany z brązu.

Jako ciekawostkę podam, że Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego objął w 2001 roku te kieleckie obchody rocznicy śmierci Milesa Davisa patronatem honorowym.

W tle uroczystości było hasło solidarności z narodem amerykańskim, pamiętamy z ówczesnego września 2001 atak terrorystów na World Trade Center w Nowym Jorku…

Orkiestra Świętokrzyska w czasie otwarcia, jeden z wykonywanych utworów poświęciła pamięci ofiar z tego ataku.

Pomnik przedstawia genialnego muzyka w charakterystycznej dla niego pozie artystycznej, w rozwianym płaszczu.

Podsumowanie

Zapraszam do przepięknych Kielc, muszę tu koniecznie wrócić!

Jak widzicie , na każdym kroku w czasie zwiedzania można natrafić na perełkę, która jest warta rozpowszechnienia, co ja czynię sławiąc tę piękną ideę i sam pomnik na łamach 50ok.pl

Johanka

Poprzedni artykułChełmno- zachwycające z cudownym rynkiem
Następny artykułNagłowice – dworek Mikołaja Reja i Pałac Radziwiłłów
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj