Gliwice- śląskie miasto pełne niespodzianek

0
5186

Gliwice- śląskie miasto pełne niespodzianek

Gliwice jest miastem na prawach powiatu, w południowej Polsce, na Górnym Śląsku, nad rzeką Kłodnicą.Miasto wróciło do Polski w 1945 roku. W latach 1945-1950 należało do województwa śląskiego, a potem od 1975 do 1998 do województwa katowickiego.

Na rynku znajdziemy fontannę , wyobrażającą postać Neptuna na wielkiej rybie.

 

Jest pełne zabytków, przedstawiam wam dzisiaj symbol miasta , fontannę z trzema faunami, która mieści się koło Urzędu Miejskiego na ulicy Zwycięstwa. Zabytek z 1928 ma niebanalny wygląd.

 

 

Same Gliwice są warte odwiedzenia na weekend, mają wiele miejsc relaksu dla seniorów i nie tylko. Wiele rowerzystów latem odwiedza to przyjazne miasto.Dwa kółka zdecydowanie mile widziane!

Kiedy tam byłam ostatnio, piękny napis www.gliwice.pl z zasadzonych kwiatów cieszył nasze oczy!

Na placu koło Sądu Okręgowego możemy ujrzeć rzeźby obrazujące macierzyństwo.

Subtelny urok dawnych czasów „wydziera” z kamienic, na których jest wiele ornamentów i zdobień.Każde z nich jest niepowtarzalne.

 rynek w Gliwicach

 

 Nietypowy budynek Poczty Polskiej

Tanie miejsce na weekend! Dużo obiektów dla turystów, barów, knajpek, a do tego liczne sklepy, oferujące duży zakres towarów!

Miasto dla seniora i młodzieży, każdy znajdzie coś dla siebie. Piękne do zwiedzania latem i zimą.

W Gliwicach mieści się też Palmiarnia, ale o tym w następnym felietonie!

Johanka

Poprzedni artykułJak schudłam skutecznie 15 kg bez efektu jojo -wstęp
Następny artykułPuck- nieznane miasteczko na wczasy czy na weekend
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj