Motkowice – cmentarz wojenny żołnierzy z I wojny światowej – woj. świętokrzyskie

0
519

W czasie kolejnej Wyprawy Johanki przejeżdżałam tu kilka razy, a jak dostrzegaliśmy, że coś tam jest między drzewami, przy głównej drodze, to nie było miejsca się zatrzymać, tym razem jednak zwróciliśmy i postanowiliśmy zbadać, co to jest. Można zjechać autem osobowym, jest mały zjazd.

Ta nekropolia jest między miejscowościami Jasionna a Motkowicami – można przeczytać o tym na tablicy, już wchodząc na jej teren.

Sam cmentarz jest ogrodzony drewnianym płotkiem.

Dwa słowa o Motkowicach

Motkowice – wieś w Polsce, położona w województwie świętokrzyskim, w powiecie jędrzejowskim, w gminie Imielno[6][5].

W latach 1954–1968 wieś należała i była siedzibą władz gromady Motkowice, po jej zniesieniu w gromadzie ImielnoW latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa kieleckiego.”

źródło :https://pl.wikipedia.org/wiki/Motkowice

Cmentarz wojenny w Motkowicach

Niedaleko Motkowic, około dwóch kilometrów odnajdziemy otoczony niskim drewnianym płotem bardzo zadbany cmentarz, kryjący 38 ciał żołnierzy walczących w czasie I wojny światowej pod szyldem armii austrowęgierskiej, jak doczytałam, wśród nich jest 4 żołnierzy rosyjskich.

Jest to teren o wymiarach 20 x 8 m, pośrodku nekropolii widzimy krzyż, a pod nim kamień z tablicą informującą o tym kto o to zadbał – między innymi Austriacki Czerwony Krzyż i lokalni mieszkańcy.

Pod krzyżem jest napis:” Śpijcie spokojnie w tej mogile. Wy, którzy za różne walczyli ideje, Wieczne Odpoczywanie Racz Im Dać Panie. ” 

Niestety na krzyżach nie ma tabliczek z nazwiskami.

Nadmieniam, że cmentarz został wpisany do rejestru zabytków województwa świętokrzyskiego.

Zapraszam Was na wirtualny spacer, oto film jaki nakręciłam na miejscu:

link : https://www.youtube.com/shorts/WBrybFPyBaI

Podsumowanie

Podróżujmy rozważnie, spoglądajmy na boki, bo może się okazać, że przegapimy interesujące miejsca.

Ja jestem bardzo zadowolona, że udało mi się to miejsce zwiedzić i oddać hołd żołnierzom.

Johanka

Poprzedni artykułPomnik Tadeusza Kościuszki w Żarkach
Następny artykułInteresująca kapliczka Wojsławice woj. lubelskie
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj