Strona główna Podróże Polska Zabytkowy budynek Starostwa Powiatowego w Kaliszu

Zabytkowy budynek Starostwa Powiatowego w Kaliszu

0
Zabytkowy budynek Starostwa Powiatowego w Kaliszu

Kiedy w 2022 odbyłam krótką wizytę w Kaliszu, dzisiaj zapraszam Was ponownie do Kalisza, przedstawiam budynek mieszczący obecnie Starostwo Powiatowe.

Kiedyś tu mieściła się Komisja Wojewódzka Kaliska. Niedaleko jest kościół na przysłowiowy „rzut beretem”.

Ten kościół to Narodowe Sanktuarium Św. Józefa Bazylika Kolegiacka Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny , który postaram się opisać w następnym reportażu, bo na to zasługuje.

Pałac Komisji Wojewódzkiej Kaliskiej w Kaliszu

Pałac Komisji Wojewódzkiej Kaliskiej – pałac w Kaliszu, w Śródmieściu, na Nowym Mieście, przy placu św. Józefaklasycystyczny, przebudowany w latach 1823–1824 według projektu Franciszka Reinsteina[2]; wpisany do rejestru zabytków w 1965.

W latach 1975–1998 pałac był siedzibą urzędu wojewodykaliskiego.

źródło :https://pl.wikipedia.org/wiki/Pałac_Komisji_Wojewódzkiej_Kaliskiej

Podsumowanie

Dzisiejszy reportaż z Kalisza jest krótszy niż zwykle, ale uważałam, że warto podkreślić piękno i zabytkowy charakter tego budynku.

Kalisz jest przepiękny i nie jestem w stanie opisać wszystkiego, bo całe miasto jest cudowne.

Johanka

Poprzedni artykuł Regionalne Centrum Kultury w Kołobrzegu im. Zbigniew Herberta w Kołobrzegu
Następny artykuł Narodowe Sanktuarium św. Józefa Bazylika Kolegiacka Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Kaliszu
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj