Strona główna Podróże Polska Świbie gdzie czas biegnie leniwie…

Świbie gdzie czas biegnie leniwie…

0
Świbie gdzie czas  biegnie leniwie…
Kościół pod wezwaniem św. Mikołaja i św. Krzysztofa w Świbiu fot.Johanka

Dzisiaj odwiedziłam małą wieś w województwie śląskim, w gminie Wielowieś, należąca do powiatu gliwickiego.

Centrum Świbia_fot. Johanka

Centrum Świbia

Do centrum wsi prowadzi wybrukowana nawierzchnia. Obok znajduje się rondo. Jest odnowione, pięknie wykonane z elementów kamiennych, a przejścia dla pieszych zamiast znanych „zebr” – są tu w kolorze ceglasto-szarym.

Pamiętam to miejsce sprzed przebudowy, było niebezpiecznie,z uwagi na słabą widoczność, a ze schodów kościoła wchodziło się niemal na jezdnię.

Wspomniany kościół znajduje się tuż obok ,na wzniesieniu.

Kościół pod wezwaniem św. Mikołaja i św. Krzysztofa fot. Johanka

Zabytkowy kościół w Świbiu

Kościół pod wezwaniem świętego Mikołaja i świętego Krzysztofa został wzniesiony z kamienia łamanego z lokalnych kamieniołomów, w drugiej połowie XVI wieku,na miejscu dawnego , drewnianego kościoła z 1447 roku. Należy nadmienić, że wnętrze kościoła zapiera dech, niezwykły ołtarz oraz obrazy, zabytkowe organy. Niedaleko kościoła znajduje się zabytkowa kaplica św.Benigny z 1671 roku.

Należy nadmienić, że wokół kościoła jest cmentarz, z zabytkowym krzyżem i atmosferą zadumy. Obok tylnej ściany kościoła są pochowani dwaj byli proboszczowie: śp.Księża Brzęska.

fot.Johanka

Osiemnastowieczny dwór w Świbiu

Obecnie dwór jest trój-kondygnacyjny, choć dawniej był parterowy. Obecny kształt nadano mu w XX wieku, jest terenem prywatnym i jego zwiedzanie nie jest możliwe. Neogotycki dwór jest nieco zniszczony, historia nie była dla niego łaskawa.

Mieścił władze lokalnego PGR , a pobliskie budynki folwarczne właśnie były użytkowane w ramach działalności PGR. Po jego upadku, teren z zabudowaniami należy do osoby prywatnej, jak również pobliski park.

W miasteczku jest też świetna restauracja Pod kasztanami, słynąca z dobrej kuchni.

Część mieszkańców wsi tam pracuje, bądź w szklarniach, których jest bez liku wokoło. Część ludności dojeżdża do Gliwic, Wielowsi , Pyskowic.

Wiele rozrywek i atrakcji nie ma w Świbiu , ale jest coś, czego próżno szukać w miejskim zgiełku: sielskość i przytulność oraz wszechobecną ciszę…

Świbie. Ostatnie dwa zdjęcia zrobiłam z muru kościoła na wzniesieniu. fot. Johanka

Zapraszam do pięknej wsi, wartej odwiedzenia!

Ruszamy się z kanapy, zwiedzamy Polskę!

Zaprasza

Johanka

Poprzedni artykuł Zamek Drahim tajemnicze i piękne miejsce …
Następny artykuł Osiedle Tysiąclecia i słynne „Kukurydze”…
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj