Strona główna Podróże Polska Opolska Junona – gdzie jest i skąd się wzięła?

Opolska Junona – gdzie jest i skąd się wzięła?

0
Opolska Junona – gdzie jest i skąd się wzięła?

Niedawno spotkałam się z koleżanką w Opolu, przy lodach i kawie wspominałyśmy nasze szkolne, studenckie czasy. Opowiadałam, że prowadzę stronę podróżniczą , w której opisuję ciekawe miejsca. Koleżanka Leokadia powiedziała, że w Opolu jest pewna tajemnicza Junona w postaci pomnika.

Posłała mi zdjęcia, które ona zrobiła. Temat mnie zaciekawił.

Nie widziałam go osobiście, muszę pojechać do Parku Nadodrzańskiego i zobaczyć to na własne oczy.

Skąd się wzięła opolska Junona?

W roku 2017 w Parku Nadodrzańskim odsłonięto pomnik Junony, rzymskiej bogini. Autorami popiersia są studenci UO: Ewa Dębicka i Bartosz Mazik. Była to praca dyplomowa, nadzorował jej wykonanie profesor Marian Molenda.

Fundatorem pomnika jest Cementowania Odra, zamysłem było to, by pokazać, że cement to nie tylko materiał budowlany, ale może być użyteczny w sztuce.

Pierwotne popiersie, które , jak wyczytałam na tabliczce pod popiersiem, wykonane zostało przez cementownię Freidricha Grundmanna – opolska Junona to wierne odwzorowanie marmurowego posągu stojącego w Villi Ludovisi w Rzymie.

Ta poprzednia Junona została ona wówczas wykonana z cementu, wystawiona podczas światowej wystawy w Paryżu w 1867 roku, gdzie zyskała uznanie i wyróżnienie. Po powrocie z Paryża Cementowania Grundmann podarowała ją miastu Opole. Ostatnim śladem gdzie można było ją oglądać, być Park nad Odrą. Tutaj ślad po niej zaginął w styczniu 1945 roku. Pierwotnie Junona stała przed obecnym budynkiem poczty, potem przeniesiono ją do parku zamkowego, a w końcu nad Odrą.

Junona w Parku Nadodrzańskim- tabliczka _ fot. Leokadia Cis

Z okazji 800- lecia Opola, Cementownia Opole ufundowała właśnie nową Junonę, którą uroczyście odsłonięto we wrześniu 2017 roku.

Podsumowanie

Muszę koniecznie na własne oczy zobaczyć tę Junonę, widzicie, nawet przy okazji spotkania towarzyskiego, można się dowiedzieć o ciekawych miejscach do odwiedzenia.

Polecam Opolszczyznę do zwiedzania, jest wiele perełek jak ta.

Johanka

Poprzedni artykuł „Grabówka” – kultowa naleśnikarnia w Opolu
Następny artykuł Most Groszowy w Opolu zachwyca
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj