Lidzbark Warmiński – rynek i okolice zachwycają

0
1100

Już dwa felietony napisałam o pięknym Lidzbarku Warmińskim, dzisiaj nietypowo, zaproszę Was, drodzy Sympatycy 50ok.pl na podróż i spacer po mieście.

Nie jestem przewodnikiem, nie znam szczegółowo poszczególnych obiektów Lidzbarka, ale moje fotograficzne johankowe oko tak właśnie uchwyciło piękno tego miasta.

Parę słów o Lidzbarku Warmińskim

Lidzbark Warmiński nazywał się kiedyś z języka niemieckiego Heilsberg, z z pruskiego Lēcbargs, jest miastem w województwie warmińsko – mazurskim, jest siedzibą władz powiatu lidzbarskiego oraz gminy wiejskiej Lidzbark Warmiński.

Wiemy ze źródeł historycznych, że od 1350 r. do XIX wieku był stolicą Warmii i wówczas jej największym miastem. Samo miasto było centrum wiary i kultury w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, nazywane często Perłą Warmii. Wiele lat panowali tu biskupi warmińscy. Było drugim po Braniewie (opisałam Braniewo tu na stronie) – ośrodkiem gospodarczym.

W mieście jest zakład mleczarski Polmlek, główna siedziba grupy mleczarskiej Warmia a jeśli chodzi o wojsko, stacjonuje tu i ma swój garnizon 9 Warmiński Pułk Rozpoznawczy.

Z ciekawostek podam, że na przełomie sierpnia i września odbywają się tu Lidzbarskie Wieczory Humoru i Satyry. Natomiast w listopadzie zaczynają się Lidzbarskie Starcia Kabaretowe , które mają cykl co trzy miesiące, aż do maja.

Samo miasto coraz bardziej się rozwija, przyciąga coraz więcej turystów, często staje się miejscem imprez sportowo rekreacyjnych.

U uliczkach Lidzbarka Warmińskiego najlepiej bym się „zagubiła ” i zapomniała o wszelkich troskach. Kamieniczki, uliczki, zaułki, czarują.

Podsumowanie

Dzisiaj zdjęcia pokazały całe piękno Lidzbarka Warmińskiego, zapraszam do odwiedzenia tego miasta, Zamku Biskupów Warmińskich, Kolegiaty Piotra i Pawła. Wszystko to opisałam na stronie, by was zachęcić do zwiedzania naszego kraju.

Nie siedzimy na kanapie, ruszamy na Warmię, cudowną i pełną zabytków.

Johanka

Poprzedni artykułLidzbark Warmiński- Zamek Biskupów Warmińskich
Następny artykułKościół Garnizonowy Św.Barbary i Św.Maurycego w Inowrocławiu
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj