Krasnystaw – „Klęczące Drzewo” na rynku

0
1258

Dzisiaj pierwsza relacja z Krasnegostawu.

Klęczące drzewo

Na rynku zastaniecie: piękną fontannę w kształcie dwóch ryb, nawiązującą do herbu miasta, pomnik z dawnych lat PRL, nawiązujący do wyzwolenia po wojnie, cudowne kamieniczki dookoła, widok na Magistrat i zabytkowy budynek Urzędu Miasta.

Jedna rzecz jest nietypowa rosnące drzewo, zwane „klęczącym”.

Konkurs z 2018 roku

„Rosnący na rynku klon jesionolistny został zgłoszony przez Krasnostawski Ruch Ekologiczny „Viridis” do ogólnopolskiego konkursu Drzewo Roku 2018 i zajął I miejsce[14].”

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Krasnystaw#Zabytki

KLĘCZĄCE DRZEWO – DRZEWO ROKU 2018

Na tablicy koło drzewa czytamy:

„Przechodniu, drzewo przed którym właśnie przystanąłeś zwyciężyło w tegorocznej edycji ogólnopolskiego plebiscytu „Drzewo Roku” .

W internetowym głosowaniu zdobyło 4131 głosów, zwyciężając tym samym inne wspaniałe drzewa. m.in. krakowskiego

Dęba Henryka, Dęba Ustrobniaka (woj. podkarpackie) , czy Dęba Bartka (woj. wielkopolskie).

Zwycięstwo w plebiscycie krajowym zapewniło awans ” Klęczącego Drzewa” do przyszłorocznej edycji ogólnoeuropejskiej konkursu. Zostanie ona przeprowadzona na początku 2019 roku. Klęczące Drzewo zmierzy się w nim z 12 nie mniej wyjątkowymi drzewami, z obszaru całej Europy. Już dziś zachęcamy do głosowania!

Nazwę „Klęczące Drzewo” zaczerpnięto od słów poety. Przez mieszkańców Krasnegostawu, drzewo bywa nazywane po prostu drzewem krzywym czy wygiętym”.

Z tej tablicy odczytałam też :

„Nazwa: „klęczące drzewo”

gatunek: Klon jesionolistny

stanowisko : Krasnystaw, rynek miejski

wiek ok. 65 lat

wysokość 9 m

obwód pnia 182 cm

cechy wyjątkowe: zbliżony do horyzontalnego układ pnia „

źródło: Tablica koło drzewa na rynku w Krasnymstawie

Podsumowanie

Zapraszam na kolejne relacje z Krasnegostawu, to piękne miasto godne odwiedzenia.

Johanka

Poprzedni artykułJedna z wielu kapliczek w Jarosławcu powiat hrubieszowski
Następny artykułKrasnystaw – perełka w województwie lubelskim
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj