Kościół Św. Jana Chrzciciela i św. Franciszka z Asyżu w Bychawie obok zabytkowa drewniana dzwonnica

0
666

Przedstawiam kolejne miejsce w Bychawie, byłam tu w 2024 roku.

Musiałam się tu wdrapać po stromych schodach, a muszę przyznać szczerze – w sierpniowym upale to było męczące.

Akurat kończyło się nabożeństwo pogrzebowe i ludzie schodzili na dół, schody są wąskie, więc wymijanie było trudne.

Kościół św. Jana Chrzciciela i Św. Franciszka z Asyżu

Kościół świętego Jana Chrzciciela i świętego Franciszka z Asyżu – rzymskokatolicki kościół parafialny należący do dekanatu Bychawa archidiecezji lubelskiej.

Budowa nowej murowanej świątyni rozpoczęła się w 1603 roku. Prace budowlane zakończyły się w 1639 roku. W dniu 14 listopada 1639 roku kościół został konsekrowany przez biskupa Tomasza Oborskiego. Świątynia była wielokrotnie restaurowana – m.in. na początku XIX wieku, w 1897 roku, po I wojnie światowej i w latach 60. XX wieku. W latach 1988–1994 kościół został rozbudowany.

Jest to budowla wzniesiona z cegły i kamienia, na planie krzyża, reprezentująca styl późnorenesansowy. Świątynia posiada jedną nawę i jest otynkowana. Przy prezbiterium od strony północnej jest umieszczona mała kruchta, od strony południowej – zakrystia. Przy nawie znajdują się dwie kaplice wzniesione na planie kwadratu (wybudowane zapewne w XVIII wieku), nad nawą jest umieszczona wieżyczka na sygnaturkę. Sklepienie jest kolebkowe, natomiast posadzka jest wykonana z marmuruOłtarz główny reprezentujący styl klasycystyczny powstał w XIX wieku, a w nim jest umieszczona kopia obrazu Jakuba Collata „Chrzest Chrystusa” (namalowana przez Andrzeja Olesia z Krakowa w 1953 roku). W kaplicach znajdują się cztery ołtarze boczne (św. Antoniego, św. Stanisława Kostkiśw. Mikołajaśw. Franciszka). Na chórze muzycznym umieszczone były organy z 1896 roku, powiększone o 20 głosów w 1965 roku[2].”

źródło ; https://pl.wikipedia.org/wiki/Kościółśw._Jana_Chrzciciela_iśw._Franciszka_z_Asyżu_w_Bychawie

Podsumowanie

Zapraszam do Bychawy, wspaniałe miejsce do zwiedzania, ciche, przytulne, warte odwiedzenia.

Lubelszczyzna odkrywa dla mnie takie perełki.

Johanka

Zabytkowa dzwonnica zachwyca

Poprzedni artykułSynagoga w Bychawie województwo lubelskie
Następny artykułZawadzkie woj. opolskie, Park Hutnika
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj