Celiny woj. śląskie – zabytkowa kapliczka – patron św. Antoni

0
593

Jak koło kapliczki w miejscowości Niezdara, też tu przejeżdżałam w maju 2025.

Chciałam Wam przedstawić te miejsce.

Dwa słowa o Celinach

Celiny – wieś sołecka w Polsce położona w województwie śląskim, w powiecie tarnogórskim, w gminie Ożarowice przy drodze krajowej nr 78.

1 I – 8 XII 1973 w gminie Bobrowniki w powiecie będzińskim[4]W latach 1975–1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa katowickiego.”

źródło :https://pl.wikipedia.org/wiki/Celiny_(powiat_tarnogórski)

Historia powstania kapliczki

Ta murowana kapliczka z XVII wieku została postawiona na niewielkim wzgórku, w samym centrum Celin.

Według miejscowej tradycji jako datę powstania notuje się rok 1787.

Miejscowa legenda głosi, że sama kapliczka ma wymiar pokutny. Miał ją zbudować pewien okrutny ojciec , który w wielkim gniewie zabił własną córkę.

Zabita dziewczyna miała pokochać ubogiego młodzieńca, co wywołało ten gniew ojca, jak mówią miejscowi, to podobno miał być sam dziedzic Ożarowic.

Patron kapliczki to Św. Antoni.

Jak się dowiedziałam, w ostatnich latach kapliczka była remontowana a sam teren uporządkowany.

Podsumowanie

Czasem przy podróży w innym celu odkrywam takie małe perełki, zachęcam Was do rozglądania się , jest wiele ciekawych miejsc!

Johanka

Poprzedni artykułNiezdara w woj. śląskim – zabytkowa kapliczka
Następny artykułTyszowce – pomnik Konfederatom Tyszowieckim
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj