Zaborów -wieś w woj.małopolskim

0
824

W mojej wyprawie na wschód Polski przejeżdżałam tu tylko. Jednakże widząc piękny kościół, poprosiłam małżonka, o zatrzymanie się i chciałam z bliska przyjrzeć się tej świątyni.

Dwa słowa o Zaborowie

Zaborów – wieś w Polsce położona w województwie małopolskim, w powiecie brzeskim, w gminie Szczurowa.

W latach 1975–1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa tarnowskiego. Miejscowa Szkoła Podstawowa im. Władysława Jagiełły funkcjonuje od 1878[4]. Z Zaborowa pochodził animator teatrów Jędrzej Cierniak.

Paweł, Karolina i Stefan Mika, mieszkańcy Zaborowa, otrzymali w 2000 roku tytuł Sprawiedliwych wśród narodów świata. W czasie II wojny światowej mieszkając w Zaborowie ratowali tamtejszych Żydów – Józefa Langdorfa i Mendela Tidera[5].”

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zabor%C3%B3w_(wojew%C3%B3dztwo_ma%C5%82opolskie)

Zabytki

„Obiekty wpisane do rejestru zabytków nieruchomych województwa małopolskiego[8].

Piętrowy pałac-dworek wybudowany został w stylu klasycystycznym, w XIX wieku. Budowla nakryta jest niskim dachem czterospadowym; od frontu znajduje się ryzalit z arkadą, zwieńczony frontonem z herbem Dąbskich. Posiadłość do 1945 r. należała do rodziny Dąbskich, później obiekt przekształcono czasowo w ośrodek zdrowia.

Przedwojennego Zaborowa dotyczy monografia etnograficzna pióra Kazimiery Zawistowicz-Adamskiej Społeczność wiejska. Doświadczenia i rozważania z badań terenowych w Zaborowie wydana w Łodzi w 1948 roku.”

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zabor%C3%B3w_(wojew%C3%B3dztwo_ma%C5%82opolskie)#Zabytki

Kościół parafialny w Zaborowie

Podsumowanie

Zapraszam do Zaborowa, muszę tu wrócić, bo nie wiedziałam o wszystkich zabytkach i cmentarzu wojennym.

Johanka

Poprzedni artykułNowy Żmigród – piękny i klimatyczny
Następny artykułKroczyce – piękny kościół i okolice
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj