Stowarzyszenie „Dąbrowiacy” – „ŻYJ REALNIE, NIE WIRTUALNIE. ODERWIJ SIĘ OD EKRANU”

0
3347

Głównym  celem działalności Stowarzyszenia Aktywności Społecznej „DĄBROWIACY„, jest aktywizacja jak największej rzeszy mieszkańców Dąbrowy Górniczej, począwszy od dzieci w wieku przedszkolnym, a skończywszy na seniorach. Stowarzyszenie organizuje  między innymi wycieczki krajoznawczo – historyczne, spotkania z ciekawymi ludźmi, pikniki, rajdy, zawody, wykłady itp. W tym celu współpracuje z Polskim Towarzystwem Turystyczno-Krajoznawczym, Polskim Towarzystwem Historycznym, Związkiem Harcerstwa Polskiego.

Dąbrowiacy współpracują też z Wyższą Szkołą Planowania Strategicznego wraz z którą realizują zajęcia obejmujące podnoszenie poziomu wiedzy o zdrowiu, profilaktykę w tym zakresie, udzielanie pierwszej pomocy. Zajęcia te będą obejmują wszystkie grupy wiekowe.  Ważną częścią aktywności Stowarzyszenia są akcje ekologiczne, takie jak na przykład sadzenie drzewek.

Bez liderów niewiele się uda…

Prężna działalność Stowarzyszenia to oczywiście efekt pracy zarządu, któremu przewodniczy Piotr Gondarczyk, a dzielnie wspomagają go  Robert Witecki I wiceprezes,  Katarzyna Wąchała-Glinka II wiceprezes oraz Janina Szlęk-Koza skarbniczka i Anna Czyż – sekretarz. Ludziom Stowarzyszenia chodzi o to, żeby każdy miał możliwość pogłębiać swoje pasje, a przy tym znalazł bratnią osobę aby móc wspólnie je rozwijać i pielęgnować. Stowarzyszenie SAS-Dąbrowiacy powstało aby znaleźć tą drugą bratnią osobę podzielającą nasze pasje i zainteresowania. Poprzez wspólne wykłady, koncerty, wernisaże, wyjazdy turystyczne będziemy starać się znaleźć bliskie nam osoby by już nigdy więcej samotność nie zagościła podczas realizacji naszych pasji.

 Stowarzyszenie „Dąbrowiacy” to sposób na aktywne spędzenie czasu z ludźmi o podobnych pasjach i zainteresowaniach. Moje pasje to polityka, historia, turystyka oraz muzyka. Chciałbym wspólnie z obecnymi i przyszłymi członkami naszego stowarzyszenia móc je dzielić i wspólnie pogłębiać – mówi Robert Witecki.

Pasja w życiu – czy masz swoją?

 

Poprzedni artykułSzczyrk – miejsce przyjazne nie tylko seniorom
Następny artykułUZDROWISKO NAŁĘCZÓW DAWNIEJ  I DZIŚ
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj