Sąspów – powiat krakowski – Chochołowy Dwór – zajazd z interesującym wozem strażackim przed budynkiem

0
190

Przejeżdżałam tu z mężem jadąc na wschodnie rejony Polski z mojej Opolszczyzny w czasie tegorocznej Wyprawy Johanki.

Moją uwagę zwrócił wóz strażacki, zatrzymaliśmy auto i poszłam robić zdjęcia. Okazało się, że jest to zajazd przy drodze w miejscowości Sąspów, a szyld informował, że to „Chochołowy Dwór”.

Sądząc po samochodach zaparkowanych przy budynku – czynny.

Dwa słowa o Sąspowie

Sąspów – wieś w Polsce położona w województwie małopolskim, w powiecie krakowskim, w gminie Jerzmanowice-Przeginia[3], w górnej części Doliny Sąspowskiej.

Wieś znajduje się na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Przez Sąspów płynie rzeczka Sąspówka, która ma 5 źródeł.

W roku 2021 we wsi mieszkało 1326 osób, z czego 50,5% stanowiły kobiety, a 49,5% mężczyźni[3].

Sąspów leży w pobliżu DK94[3].”

źródło : https://pl.wikipedia.org/wiki/Sąspów

Wóz strażacki przy zajeździe

Interesujący wóz strażacki jest elementem przestrzeni przez zajazdem. Oglądałam z bliska.

Podsumowanie

Za zajazdem dostrzegłam drewniany dom, pięknie pomalowany, podeszłam, zrobiłam zdjęcie, mimo ujadania wielkiego psa, który znajdował się za płotem sąsiadującej z drewnianym budynkiem posesji.

Warto się zatrzymać, by zobaczyć takie perełki.

Johanka

Informacje

wszystkie zdjęcia: Johanka albo Małżonek Johanki

zainteresowanych filmikami ze zwiedzania i wielbicielom śląskiej godki polecam mój kanał na You Tube

@johanka50okpl73

Poprzedni artykułWieś Majdan Sieniawski – Podkarpacie – pomnik postawiony przed lokalną siedzibą OSP, pana profesora doktora Adama Grucy, który stąd pochodził
Następny artykułKościół Św. Mikołaja w Białym Kościele, Małopolska
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj