Opatów – pomnik na cześć Leszka Czarnego żyjącego w latach 1240-1288

0
336

Kiedy przejeżdżałam przez Opatów, po drodze dostrzegłam rzeźbę Leszka Czarnego, zatrzymaliśmy się i poszłam zrobić zdjęcia.

Dwa słowa o Opatowie

Opatów – miasto w województwie świętokrzyskim, siedziba powiatu opatowskiego i gminy miejsko-wiejskiej Opatów.

W latach 1975–1998 miasto administracyjnie należało do woj. tarnobrzeskiego.

Według danych z 1 stycznia 2018 Opatów liczył 6516 mieszkańców[1]. Ich liczba na 31 grudnia 2021 to 6113[3].”

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Opatów

Dwa słowa o pomniku

Pomnik powstał w 1982 roku, wykonano go z piaskowca.

Mieści się w Opatowie na skrzyżowaniu ulic: Kolegiackich i Leszka Czarnego.

Właśnie ten władca, żyjący w latach 1240 -1288, książę sieradzki, łęczycki, inowrocławski i krakowski oraz sandomierski, nadał Opatowowi prawa miejskie w 1282 roku.

Pomnik zawiera wizerunek Leszka Czarnego, daty urodzenia i śmierci, godło, cztery tarcze i herb miasta Opatowa.

Podsumowanie

Jak widzicie, nawet jak gdzieś przejeżdżam, mam oczy szeroko otwarte i odkrywam takie perełki.

Johanka

Poprzedni artykułPrzydrożna kapliczka między Jemielnicą a Centawą, woj. opolskie
Następny artykułImielno woj. świętokrzyskie – kapliczka z 1874 roku
Moje zwiedzanie bez planu wzięło się z… pandemii. Ledwo przeżyłam ciężki Covid – a ze mną było naprawdę źle, do tego stopnia, że wydałam ostatnie dyspozycje życiowe. Kiedy się okazało, że jednak cudem przeżyłam, w wieku 49 lat postanowiłam, że będę żyła dniem dzisiejszym. Nie macie pojęcia jak smakuje jedzenie o 5 rano na parkingu leśnym, ciepła fasolka, wymieszana z klopsikami, bułeczki. My to nazywamy „KFC” (klopsiki, fasolka, ciabatta). Na 50ok.pl jestem ambasadorką aktywnego starzenia się. Pokazuję, że po pięćdziesiątce można (i warto!) ruszyć w Polskę, nawet skromnie, nawet bez wielkich planów. Niektórzy mówią, że moje teksty są terapeutyczne – dają kopa energii i poczucie, że „jeszcze da się”. Strona 50ok.pl różni się od moich i nie moich śląskich opowiadań na okiemjohanki.pl -tam jest bardziej literacko, nostalgicznie i gwarowo, ale łączy je to samo: autentyczność i ogromna sympatia do zwykłych ludzi oraz zwykłych miejsc. Kocham ludzi i ich serdeczność, wolę dostrzegać dobro w innych. Jestem "a dreamer" jak w piosence Lennona. Tu po prostu zamiast huty i Hyjdli mamy pomniki, ratusze i parkingu leśne o 5 rano. Jeśli lubisz śląski klimat – na 50ok.pl znajdziesz mnie : Johankę „po cywilnemu”, ale równie szczerą i ciepłą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj